Pani Teresa – drobna starsza kobieta w czarnym ubraniu zatrzymuje w supermarkecie księdza Grzegorza Senkowskiego i mnie. Przyszła tutaj po mszy po banany, a także, by odwiedzić swoją roślinę. My podjechaliśmy po pizzę, którą zjemy przed czekającą nas podróżą. Jeszcze nie wiem, gdzie dojedziemy, ksiądz zapewne ma już w głowie plan. Późnym wieczorem okaże się, że ta samochodowa wycieczka utwierdzi mnie w przekonaniu o konieczności opowiedzenia o tym miejscu. Rozmawiamy chwilę o twórczości pani Teresy. Po tragicznej śmierci syna zaczęła malować obrazy religijne. Uczyła się, patrząc na dzieła mistrzów. Jest Polką z parafii pod wezwaniem św. Antoniego w Narwie prowadzonej przez księdza Grzegorza. Msze w niewielkiej kaplicy odbywają się tutaj codziennie. Przychodzą osoby w różnym wieku. Przed nabożeństwem śpiewane są pieśni w języku polskim. Widok pani Julii - organistki i koordynatorki muzycznego wstępu sprawia, że wkraczam w jakiś porządek, w klarowność sacrum. Nawet gdy słyszę, że msza odbywa się tutaj po rosyjsku. Cieszy mnie, że rozumiem najważniejsze chyba zdanie z głoszonego także po rosyjsku kazania. Być może to, o co prosimy, okazuje się nie tym, czego potrzebujemy...
Nasza trasa biegnie przez region Idu-Virumaa, a więc Wschodniej Wironii, wzdłuż Zatoki Fińskiej, zahacza o Pühajõe, Toila, Monaster Zaśnięcia Matki Bożej w Kuremäe oraz o Sillamäe. W tej ostatniej miejscowości mieszka i pracuje mój przewodnik. Od strony zbudowanego w stylu stalinowskim ratusza ku morskiemu wybrzeżu biegnie reprezentacyjna promenada obsadzona drzewami oraz oświetlona szeregami latarń o kulistych kloszach. Idąc tą niedługą trasą trafiamy do kościoła, który niemal dotyka Bałtyku. Na krzyżu wieńczącym niewysoki, przypominający wieżę szczyt przysiada niekiedy mewa. Sillamäe było w erze sowieckiej miastem zamkniętym. Wzbogacano tutaj materiały nuklearne. Dziś odpady zostały przykryte sarkofagiem, którego skuteczność nie wydaje się być chyba stuprocentowa. Wnioski takie wyciągnęłam z artykułów naukowych znalezionych w sieci. Ksiądz Senkowski zdaje się być świadomy pewnej chybotliwości sytuacji. Przechodzi jednak ponad tym wszystkim do porządku, który nazwałabym odwagą pozbawioną złudzeń.
Do Narwy przyjechałam na dwa tygodnie, aby w ramach Narva Art Residency (NART) realizować swój antywojenny projekt, polegający na ukończeniu dwunastu tekstylnych rakiet, które zaczęłam szyć w Polsce. W pewnym momencie pobytu mam wrażenie, że nie zrealizuję planu z oczekiwanym przeze mnie samą rozmachem i zastanawiam się, w jaki sposób kontynuować rozpoczęte z dużym wysiłkiem przedsięwzięcie. To spotkanie z panią Teresą sprawia, że podejmuję decyzję o tym, aby zająć się obecnością Polaków w Estonii. A rakiety – poza jedną – zostaną w końcu w Narwie.
Z centrum miasta można dojechać autobusem…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1188+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1188+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1188+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!


