W styczniu 2025 roku mijają 32 lata od wydarzenia, które wstrząsnęło Polską. Wieść o zatonięciu promu poniosła się głośnym echem po całej Europie Środkowej. Temat tej największej katastrofy morskiej w powojennych dziejach polskiej marynarki handlowej wraca do przestrzeni publicznej z podwójną siłą. Na małych ekranach pojawi się niedługo serial „Heweliusz” w reżyserii Jana Holoubka, który przybliży obraz katastrofy polskiego promu widzom serwisu Netflix. Oczekiwania wobec tej produkcji są ogromne, bowiem twórca m.in. „Wielkiej wody” udowodnił już nie raz, że godzien jest swojego nazwiska.
Wcześniej jednak, bo w połowie listopada 2024 roku na rynku wydawniczym pojawiła się książka laureata wielu prestiżowych nagród dziennikarskich, Adama Zadwornego. Ten wydany przez Czarne reportaż jest nowym, bardzo mocnym głosem w sprawie tragedii „Heweliusza”. Tym silniejszym, że złożonym z chóru głosów ludzi ocalałych oraz tych, którzy sprawę tragedii przez lata badali. Nie brakuje również głosu ludzi, którym o poranku 14 stycznia 1993 roku świat nagle zawalił się na głowę. Atmosfery grozy w odbiorze tej publikacji dodaje sprawnie zaprojektowana okładka, przedstawiająca obraz rozszalałego, bijącego o wybrzeże portowe morza z dominującą po środku czerwoną flagą. Każdy marynarz wie, że w międzynarodowym kodzie sygnałowym flaga „bravo” oznacza „niebezpieczeństwo”. Każdemu laikowi, który choć raz nad morzem był w celach rekreacyjnych,…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

