Także w enklawie Berlin Zachodni poczułem się szybko zablokowany, szukałem miejsca gdzie indziej Don Jaffé. Zdj. Till Schmidt. Urodziłem się w 1933 roku w Rydze. Przede mną w naszej rodzinie nie było żadnego muzyka, aczkolwiek całe mnóstwo miłośników muzyki. Z tytułu swojej dobrze funkcjonującej firmy elektronicznej mój ojciec był w stanie umożliwić mi korzystanie w wieku siedmiu lat z nauki gry na fortepianie. Skąd wziął się mój talent, nie potrafię powiedzieć. Kiedy Łotwa została w 1941 roku opanowana przez niemiecki Wehrmacht, musieliśmy opuścić Rygę. Po wielomiesięcznej ucieczce moi rodzice, a także dwójka mojego rodzeństwa, trafili na Syberię. Aż do granicy łotewsko-rosyjskiej pod Pskowem szli prawie 250 kilometrów na piechotę, częściowo już pod bombardowaniami. Gdy przekroczyliśmy granicę,…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

