Najdroższa deklaracja niepodległości

„To wielkie zwycięstwo, od dawna upragnione, zdobyte krwią ofiar i trudem” – takimi słowami przed 70 laty dowódcy partyzanccy powiadomili swoich towarzyszy broni o długo oczekiwanym wydarzeniu – skupieniu całego litewskiego ruchu wyzwoleńczego w jedną organizację. Było to jedyne zgromadzenie dowódców partyzanckich w okupowanej Litwie, bo po nim rozwścieczeni okupanci przystąpili do jeszcze bardziej okrutnych prześladowań.

|
|

„Silna warta stanęła. Może dwustu ludzi, a może i więcej – cały las. Gdyby wtedy doszło do bitwy, to prawdziwy front by się otworzył” – wspomina partyzantka Bronė Morkūnienė-Žilvitė. Jednak najsilniejsze na świecie sowieckie imperium nie zdawało sobie nawet sprawy, co działo się między 10 a 20 lutego 1949 roku w samym środku okupowanej Litwy, w rejonie radziwiliskim, w osadzie Mikniai koło wsi Minaičiai, gdzie w ciasnym bunkrze o powierzchni sześciu metrów kwadratowych ośmiu przedstawicieli ruchu oporu w napięciu naradzało się nad przyszłością Litwy. Prawdziwe znaczenie tamtego wydarzenia możemy zrozumieć dopiero dzisiaj, po tym, jak duch Ruchu Walki o Wolność Litwy po 39 latach odżył w Sąjūdisie – Litewskim Ruchu na rzecz Przebudowy i przywrócił Litwie niepodległość. [irp posts="7614" name="Ruch,…

🔒Czytasz tylko 11% artykułu. Pozostałe 89% treści jest ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny: PB2026
20% zniżki za zawsze!
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Pakiet jednorazowy 5 zł
Pakiet cykliczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie