Tomasz Lachowski: Należy zadbać o to, żeby nie było powrotu do zbrodniczej przeszłości

Problem lustracji w państwach bałtyckich to właściwie konieczność „dekagebizacji”, co utrudnione było przez fakt, że jednak większość akt KGB została wywieziona do Moskwy i do chwili obecnej znajduje się w stolicy Rosji. Na Łotwie ustawę lustracyjną uchwalono w 1994 r., w Estonii rok później, a na Litwie w 1999 r. I jak słusznie zauważyłaś, do dziś przepisy lustracyjne te wzbudzają niemałe emocje we wszystkich trzech państwach bałtyckich. Zdaje się, że państwa bałtyckie bardziej holistycznie i bardziej skutecznie podeszły do rozliczeń okresu II wojny światowej i zbrodni na członkach ruchu antyradzieckiej partyzantki powojennej niż do oceny późniejszego okresu – lat 60., 70. i 80. XX w. To właśnie echa tych nieudolnych rozliczeń słychać do dziś – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim dr Tomasz Lachowski.

|

Tomasz Lachowski jest adiunktem w Katedrze Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Redaktor naczelny portalu „Obserwator Międzynarodowy”. Stały współpracownik Onetu. Publikuje w takich gazetach i czasopismach jak: Nowa Europa Wschodnia, New Eastern Europe, Liberte!, Koncept – Gazeta Akademicka, Nový Prostor (Czechy), Kurier Galicyjski (Ukraina). Autor książki „Perspektywa praw ofiar w prawie międzynarodowym. Sprawiedliwość okresu przejściowego (transitional justice) (Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, 2018), która otrzymała Nagrodę „Gaudeamus” Stowarzyszenia Wydawców Szkół Wyższych.

Barbara Jundo-Kaliszewska: Niedawno ukazała się Twoja książka „Perspektywa praw ofiar w prawie międzynarodowym. Sprawiedliwość okresu przejściowego (transitional justice)”. Bardzo szybko została zauważona w środowisku naukowym i została uhonorowana Nagrodą „Gaudeamus”. Skąd zainteresowanie tą tematyką? Dlaczego jest ona tak ważna?

Tomasz Lachowski: Sprawiedliwość okresu przejściowego to termin naukowy, który może brzmieć trochę egzotycznie dla przeciętnego odbiorcy. Warto go natomiast kojarzyć przede wszystkim z pojęciem rozliczeń z przeszłością, do których dochodzi w momencie, kiedy wybrane państwo przechodzi albo z wojny do pokoju, albo od totalitaryzmu czy autorytaryzmu do demokracji. Wtedy ma miejsce właśnie tranzycja – mówiąc nieco językiem politologii – tj. okres przejściowy między systemem politycznym, który był, a tym, który nastąpi. Często bywa to gwałtowny proces, czyli rewolucja. Ale nawet w przypadku, jeśli był to spokojny cykl wydarzeń, jak to miało miejsce w Polsce (Okrągły Stół), w efekcie następuje dość nagłe załamanie tego, co było do tej pory implikujące przejście do nowego etapu. Zawsze wtedy pojawiają się pytania: co z tą przeszłością zrobić? W jaki sposób ją opisać? Jak się do niej ustosunkować? Wreszcie, jak ją – także prawnie – rozliczyć?

Czy regulacje prawa międzynarodowego dają na to uniwersalną odpowiedź?

W jakimś sensie tak, choć z pewnością nie mogą być uważane za jakąś magiczną różdżkę dającą odpowiedź na absolutnie wszelkie wyzwania państwa powojennego czy post-autorytarnego. Zacznijmy od tego, że samo słowo „sprawiedliwość” pokazuje, że chodzi o coś konkretnego – o cel, który prowadzi do sprawiedliwości dziejowej czy historycznej. Możemy tu wyróżnić co najmniej kilka wymiarów tych działań, którym odpowiadają prawa bezpośrednich ofiar, ale i ich najbliższych. Po pierwsze, to prawo do sprawiedliwości – czyli prawnie uzasadnionego oczekiwania, że sprawca zbrodni zostanie osądzony. Po drugie, prawo do prawdy, dotykające potrzeby dowiedzenia się, co tak naprawdę stało się z naszymi bliskimi. Za przykład niech posłuży walka rodzin ofiar katyńskich czy ofiar ludobójstwa w Srebrenicy nie tylko o pamięć ich bliskich, ale i nawet zdobycie wiedzy, gdzie są oni pochowani. Po trzecie zaś, prawo do reparacji – wyrównania, także w…

🔒Widzisz tylko 15% tekstu. Cała historia jeszcze przed Tobą.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Dostęp jednorazowy 5 zł
Pakiet miesięczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Poznaj ofertę dla firm i instytucji Szczegółowe porównanie

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Strona głównaPolitykaTomasz Lachowski: Należy zadbać o to, żeby nie było powrotu do zbrodniczej...
Prenumeruj, aby utworzyć konto. Masz konto? Zaloguj się, aby skomentować.
Subskrybuj
Powiadom o
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów