Ucieczka z Europy Środkowo (-Wschodniej)?

Nie jestem już młodym człowiekiem i przypominam sobie wiele dziwnych spraw. Jedną z nich były palące dyskusje na temat geopolitycznej orientacji Litwy przy początku istnienia Sąjūdisu (szczerze mówiąc, wątpliwym jest, aby ktoś znał takie słowa wtedy, ale o tym właśnie rozmawiano).

|
|

Litwa – Europa Wschodnia, Północna, a może Środkowa? Oczywiście nikt nie chciał być częścią Europy Wschodniej, wydaje się, że ś.p. Romualdas Ozolas przeprowadził wykład dla młodzieży o tym, że po drodze nam ze Skandynawią. Abyśmy mogli sprawiedliwie uważać się za część Europy Północnej. Nawet użyte było słowo „geopolityka”. Wtedy, w latach 1988-1989, mało kto myślał o Unii Europejskiej. To niezbyt zaskakujące, ponieważ nawet nie było takiej nazwy. Była Wspólnota Europejska, którą wiele osób myliło z Radą Europy, a ostatnio z Organizacją Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Może dlatego tak nas obchodziło położenie „geopolityczne” Litwy. Było z nią ściśle związane pytanie o tożsamość kulturową. Wiele osób znało teorię Stasysa Šalkauskisa na temat Litwy w roli obrzeża Wschodu i Zachodu, a także jego wezwanie do stworzenia syntezy obydwu kultur. Jednak nikt nie myślał o tym, żeby głośno powiedzieć, że dla Stasysa Wschodem była po prostu Rosja.

Przeczytaj także:  Ucieczka z Europy Środkowo (-Wschodniej)?
Kultura rosyjska, dla tych co ją poznali, była już nudna, odczuwano jej monotonię (m.in. niekończący się spór dwóch grup rosyjskich nacjonalistów – „poczwienników” i „zapadników”; kto z czytających ich kojarzy?), upowszechnione zapożyczenia z klasyki Zachodu, przedstawiane jako szczególne uduchowienie. W końcu była to kultura okupantów, nawet jeśli jej przedstawicielami byli Tołstoj z Dostojewskim. Dla nieznających się na tym były to tylko doprowadzające do szału filmy „o wojnie”, możliwość wyrażenia swoich najgłębszych uczuć jedynie za pomocą pięciu słów pochodzenia tureckiego, przy użyciu wyrazów pochodnych i kombinacji. Oczywiście, dla bardziej subtelnych były jeszcze znane „multifilmy”, poczynając od „Wilka i Zająca”, a kończąc na „Jeżyku we mgle”. Z drugiej strony, istniała alternatywa dla kultury rosyjskiej. Dużo się o niej pisało i mówiło, a jeżeli potrzeba dobrze znanego nazwiska, to wymienimy Tomasa Venclovę. Mowa o Polsce. Warto może jedynie dodać, że jej alternatywa kulturalna sięgała nie tylko elit. Całe Kowno i reszta Litwy aż do Suwałk oglądały polską telewizję, a kowieńskie panie dzieliły się polskimi czasopismami dla kobiet i kryminałami. Nagroda Nobla osławiła Czesława Miłosza (1980), a jego noblowska prelekcja odnowiła romantyczną wizję Litwy, wypowiedzianą już przez Oskara Miłosza, lecz uzupełnioną o wizję miasta. „Dobrze jest urodzić się w małym kraju – mówił poeta – gdzie przyroda jest ludzka, na miarę człowieka, gdzie w ciągu stuleci współżyły ze sobą różne języki i różne religie. Mam na myśli Litwę, ziemię mitów i poezji. I chociaż moja rodzina już od XVI wieku posługiwała się językiem polskim, tak jak wiele rodzin…

🔒Czytasz tylko 31% artykułu. Pozostałe 69% treści jest ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny: PB2026
20% zniżki za zawsze!
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Dostęp jednorazowy 5 zł
Pakiet miesięczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Prenumeruj, aby utworzyć konto. Masz konto? Zaloguj się, aby skomentować.
Subskrybuj
Powiadom o
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów