Uczyć się od Bałtów, czyli berlińczyk na Litwie

Jasne, że nasze dzieci uczą się w przedszkolu i w szkole płynnie litewskiego, bez problemów, które mają rodzice, a ja patrzyłem często na siebie jako na berlińskiego ojca z migracyjnym backgroundem: siedzę w urzędzie lub stoję w sklepie i pytam własne dziecko: „Co ten pan powiedział?”. Moja duża córka nie uważa nawet za zabawne, by wykorzystywać ją jako żywy ersatz tłumacza google, dlatego wzbrania się, by pomagać mi w litewskim...

|
|

Na początku było rozczarowanie. Bezpośrednio po przyjeździe na Litwę, jesienią 2011 roku szukałem miejsca, w którym mówi się tylko po litewsku. To nie było łatwe, bo wiele osób w stołecznym Wilnie porozumiewa się także po rosyjsku i po polsku. Mieszkałem początkowo w wynajmowanym mieszkaniu. Przyjęła mnie osiemdziesięciosześcioletnia aktorka Aldona, mieszkała w przestronnym mieszkaniu w domu dla zasłużonych artystów opery, gdzie mieści się kino Skalvija. Po tym, jak przez parę dni komunikowaliśmy się rękami i nogami, okazało się, że Aldona pod koniec lat czterdziestych studiowała w Akademii Teatralnej w Moskwie. Jej próby, by zapomnieć rosyjski, były co prawda całkiem udane, ale właśnie tylko całkiem. A z tej racji, że moją służbę cywilną odbyłem w Rosji, co także nie pozostało bez śladu,…

🔒Czytasz tylko 12% artykułu. Pozostałe 88% treści jest ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny: PB2026
20% zniżki za zawsze!
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Pakiet jednorazowy 5 zł
Pakiet cykliczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie