Matka Johannesa (w roli matki Nika Savolainen, w roli Johannesa Niklas Kouzmitchev) jest studentką, zupełnie niedojrzałą do roli matki. Ojciec chłopca pozostaje nieznany – za pomocą łapówki danej urzędniczce, powstaje wyśmienite, niezbędne wówczas otczestwo Johannesa: Leninowicz. Chłopca biorą na wychowanie dziadkowie. Matka odwiedza syna rzadko i za każdym razem przyprowadza ze sobą nową sympatię. Johannes pierwsze lata życia spędza w miasteczku o frapującej nazwie Leningrad-3. Jako małe dziecko wpada do zanieczyszczonej odpadami radioaktywnymi wody i traci większość włosów na głowie. Kiedy jego matka usiłuje interweniować w sprawie tuszowania wydarzenia przez milicję i uderza funkcjonariusza, cała rodzina zostaje ukarana. Babcia i dziadek (Ülle Kaljuste, Tõnu Oja) tracą mieszkanie, a matka Johannesa zostaje wyrzucona z uczelni. Sytuację ratuje przypadkowo spotkana Czeczenka Lidia (Jekaterina Novosjolova): matka dziewczynki, która niegdyś dzieliła inkubator z Johannesem. W ramach oddania przysługi przyjmuje rodzinę pod swój dach.
Głównym wątkiem obrazu jest dorastanie małego Johannesa, który zaprzyjaźnia się z dwójką czeczeńskich dzieci a później przeżywa pierwszą miłość – zakochuje się w dziewczynce, z którą po urodzeniu dzielił inkubator. Kiedy matka chłopca wyjeżdża do pracy do Finlandii i przywozi mu zachodnie ubrania i zabawki, Johannes zyskuje szacunek w oczach rówieśników. Kiedy natomiast chłopiec nieopatrznie chwali Zachód, ląduje u dyrektora.
Obraz daje nieco wglądu w ówczesne życie Ingrian - jest to ludność pochodząca od fińskich imigrantów, którzy zasiedlali obszar Ingrii (obecnie region znajduje się w granicach Rosji w okolicach Petersburga) w XVII wieku, kiedy Finlandia i Ingria były częścią Imperium Szwedzkiego. W przymusowych deportacjach po II wojnie światowej większość z nich została wysiedlona do innych części Związku Radzieckiego lub zamordowana. Spora część Ingrian po II wojnie światowej osiedliła się właśnie w Estonii.
Ingryjska rodzina głównego bohatera nie mówi po estońsku. Wielokrotnie pojawiały się sceny, w których Johannes nie rozumie języka estońskiego i inne postaci zaczynają rozmawiać z nim po rosyjsku. Ingrianie wszak używają języka bardziej podobnego do fińskiego, w dialogach między członkami rodziny Johannesa nie brakuje jednak rusycyzmów.
Łapówki, portrety Lenina i zebrania szkolnych pionierów to powracające motywy w filmie. Zapada w pamięć scena, kiedy Lidia dostaje urnę z prochami swojego męża, ale także drugą urnę nieznajomego, poległego żołnierza, który nie miał żadnych krewnych. Ogromna rusyfikacja przestrzeni publicznej rzuca się widzowi w oczy od pierwszych minut filmu. Począwszy od napisów na budynkach po kreskówki jakie oglądają dzieci. Johannes bawi się pluszowym krokodylem Gieną, a jego samochodzik to mini wersja Moskwicza. Rosyjski stanowi tu także lingua franca wśród żyjących obok siebie Estończyków,…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

