Świeccy Żydzi mówiący w jidysz
Gmina żydowska w Szawlach, czwartym co do wielkości mieście w kraju, w ostatnich latach rozwinęła żywą działalność. „Większość z nas nie jest religijna, raczej świecka”, mówi Sania Kerbelis, przewodniczący. „Do nas przychodzą rabini różnych kierunków, chasydzi, litwacy”. Inaczej niż w Wilnie, gdzie raz wygrywa jeden kierunek, raz inny, tutaj nie gra to żadnej roli. „W Szawlach rozmawiamy ze wszystkimi, jesteśmy po prostu Żydami”. Utrzymanie własnego rabina wysadziłoby ich skromne środki w powietrze. Ale tak naprawdę nie ma takiej konieczności, bo nikt nie jest tutaj konsekwentnie religijny.
Podobnie jak Kerbelis, żyjący obecnie w Szawlach Żydzi pochodzą w większości z miasta albo z okolicy. Od 70 do 80 procent z nich mówi między sobą w jidysz – nie są jednak w stanie ani czytać, ani pisać w tym języku. By pozbyć się tego deficytu, od paru miesięcy jest organizowany kurs jidyszowy. Jest otwarty dla wszystkich zainteresowanych, nie tylko dla członków gminy.
„Żydowska kultura Litwy jest nie do pojęcia bez znajomości jidysz”, wyjaśnia Kerbelis. W wyniku ogłoszenia zamieszczonego na facebookowej stronie gminy zgłosiły się szybko dwie młode Litwinki, chcące uczestniczyć w kursie.
W Szawlach nie ma ani żydowskiej szkoły, ani żydowskiego przedszkola. Oprócz ofert kulturalnych czy społecznych dla swoich członków gmina postawiła sobie za cel, by być bardziej widoczna w społeczeństwie. Pewną opcją są własne imprezy sportowe. Byli w stanie przekonać do udziału w turnieju grupę sportowców z samorządu i straży pożarnej. „Żeby zmieniło się postrzeganie nas, musimy sami się zmienić”, jest przekonany Kerbelis. Wcześniej dawały im się we znaki strachy i kompleksy wywołane w czasach sowieckich. Obecnie członkowie gminy aktywnie zapraszają do siebie. W minionym roku postawili w Kownie pomnik zamordowanego w 1943 roku przez nazistów dwukrotnego olimpijczyka Isaka Anolika (lit. Isakas Anolikas, urodzony w 1903 r. w Szawlach, rowerzysta, w latach dwudziestych występował w klubie „Makabi Šiauliai“, brał udział w olimpiadach w Paryżu w 1924 r. i w Amsterdamie w 1928 r., wieloletni mistrz Litwy, w 1943 r. zamordowany w IX Forcie w Kownie – przyp. Przegląd Bałtycki). By go uczcić urządzono także wyścig rowerowy. Miasto dało swój patronat.
Z Szawli niedaleko do Żagor
Gmina w Szawlach opiekuje się także niektórymi małymi miejscowościami w okolicy, takimi jak miasteczko Żagory (litewskie Žagarė; w jidysz Żagar), przy granicy z Łotwą. Tam regularnie mają miejsca uroczystości upamiętniające, gdyż wielu członków szawelskiej gminy ma swoje korzenie w Żagorach. Obecnie nie mieszkają tam Żydzi. Ale niektórzy litewscy mieszkańcy z własnej inicjatywy…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

