Bezprecedensowa publikacja Do pracy nad biografią Emilii Plater Straszewicz przystąpił jesienią 1832 roku[1]. Zakładano, że książka wydana zostanie w następnym roku po francusku, w jednym tomie o objętości 24 arkuszy drukarskich i pod nazwą Emilia comtesse Plater, sa vie et sa mort („Hrabianka Emilia Plater, jej życie i jej śmierć”)[2]. Ale autor nie zdołał zakończyć pracy na czas, a książka ostatecznie ujrzało światło dzienne nie w 1833 roku, jak planowano, a dopiero w 1835 roku. Strona tytułowa książki J. Straszewicza „Polacy i Polki...”. Paryż, 1832. Józef Straszewicz był pięć lat starszy od bohaterki swojej książki. Po klęsce powstańców przeszedł przez granicę pruską, złożył broń i od lipca 1832 roku żył w Paryżu. W stolicy Francji zajął się działalnością wydawniczą. Już w 1832 roku Straszewicz zaczął wydawać biografie uczestników powstania listopadowego. Publikacja ukazywała się w oddzielnych zeszytach na przestrzeni kilku lat. Każdy szkic biograficzny (razem było ich około stu) napisany był przez osobę zainteresowaną lub bliską przedstawianego bohatera, towarzyszył mu portret litograficzny, dla wykonania którego Straszewicz znalazł artystę, oraz własnoręczny podpis. Publikacja ukazywała się po francusku i miała obszerny, ale jednocześnie opisowy tytuł: „Polacy i Polki w rewolucji z 29 listopada 1830 roku, lub portrety osób biorących udział w ostatniej wojnie o niepodległość Polski, wraz z biografią dla każdego portretu” [3]. Portret Cezarego Platera z książki J. Straszewicza „Polacy i Polki...”. Paryż, 1832. Współcześni wyrażali pretensje do poprawności faktów przedstawionych w tekstach, do doboru osób, których biografie miały być przybliżone – ich zdaniem, nie wszystkie z nich zasługiwały na uwzględnienie w publikacji. Ale to już była sprawa trzeciorzędna – biograficzna publikacja Straszewicza odegrała bezprecedensową rolę w dziele popularyzacji powstania i jego bohaterów w Europie. W latach 30. XIX wieku książka została przetłumaczona na języki niemiecki i włoski[4], pisała o niej prasa angielska[5]. W 1833 roku w Stuttgarcie, jako oddzielne wydawnictwo ukazały się portrety litograficzne bohaterów publikacji[6]. Ważna znajomość Nie wiadomo, czy sam Straszewicz był autorem przynajmniej kilku z opublikowanych szkiców o bohaterach powstania – wszystkie ukazywały się anonimowo. Książka o Emilii Plater miała być natomiast autorska, ale, najwyraźniej, z jego napisaniem Straszewicz, który nie miał wcześniej doświadczenia literackiego, miał problemy. Jules Boilly. Portret Laure-Adelaide Junot, Duchess d'Abrantès. Około 1835 roku. Kiedy Straszewicz pracował nad książką o Emilii Plater, w jego życiu pojawiła się jedna ważna znajomość, która później wpłynęła na losy…
🔒Czytasz tylko 33% artykułu. Pozostałe 67% treści jest ukryte.
Masz już konto? Zaloguj się
🔒
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny:
PB2026
20% zniżki za zawsze!
Najpopularniejszy
📰
Prenumerata
Nieograniczony dostęp do wszystkich treści Premium.
Patron
17 zł miesięcznie
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
Roczna
149 zł rocznie
Na zawsze
799 zł jednorazowo
🗂️
Pakiety artykułów
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Dostęp jednorazowy
5 zł
Pakiet miesięczny
10 zł miesięcznie
🏢
Dla firm i instytucji
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp
200 zł
5 dostępów
675 zł
10 dostępów
1200 zł

