Šarūnas Černiauskas: Na Litwie wraca prestiż zawodu dziennikarza

„Jeszcze jakieś pięć lat temu powiedziałbym, że na Litwie nie ma w ogóle dziennikarstwa śledczego. My zaczęliśmy to robić i teraz na Litwie są co najmniej trzy działy śledcze z prawdziwego zdarzenia. Młodzi ludzie, którzy do nas przychodzą, widzą, że to jest prawdziwa praca z prawdziwym ryzykiem. Praca, która może dużo zmienić” – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim szef działu śledczego portalu informacyjnego 15min.lt Šarūnas Černiauskas, który uczestniczył m.in. w rozpracowywaniu głośnych międzynarodowych afer „Panama Papers” i „Laundromat”. Zapytaliśmy naszego rozmówcę o kondycję dziennikarstwa śledczego na Litwie i możliwe zagrożenia, jakie mogą nieść próby ograniczenia dostępu do informacji przez polityków.

|

Šarūnas Černiauskas jest litewskim dziennikarzem śledczym. Pracował w gazetach „Diena” i „Lietuvos rytas”. Od 2015 roku kieruje działem śledczym w jednym z największych litewskich portali informacyjnych 15min.lt. Zajmuje się głównie tematami związanymi z korupcją, praniem brudnych pieniędzy i zamówieniami publicznymi. Należy do zespołów międzynarodowych sieci dziennikarzy śledczych: Organized Crime and Corruption Reporting Project (OCCRP) oraz International Consortium of Investigative Journalists (ICIJ).

Jakiś czas temu alarmował pan w serwisach społecznościowych o sprawie ograniczenia dostępu do państwowych rejestrów przez rząd. Czym ta sprawa się zakończyła?

Jeszcze się nie zakończyła. To wszystko zaczęło się, gdy rząd zdecydował, że nie będzie więcej bezpłatnego dostępu do litewskiego rejestru państwowego dla dziennikarzy. To jest ogromny problem, ponieważ w litewskim rejestrze dokumenty mogą być bardzo drogie. Robiliśmy np. kilka materiałów śledczych o liderze partii rządzącej (Ramūnas Karbauskis – przyp. aut.) i to kosztowałoby nas co najmniej 10 tys. euro. To jest ogromna suma. Oni postanowili po prostu z tym skończyć. Dostaliśmy ofertę, zgodnie z którą musielibyśmy płacić jak wszyscy inni na rynku.

Do tej pory media były zwolnione z takich opłat?

Tak, wystarczyło tylko napisać mail do rejestru i w odpowiedzi otrzymywaliśmy te dokumenty, o które prosiliśmy. Kiedy zaczęliśmy mówić głośno o problemie ograniczenia dostępu dla mediów, minister komunikacji zaproponował zmianę ustawy i wprowadzenie mechanizmu kompensacyjnego. Ministerstwo samo kompensowałoby koszty, które media ponosiłyby za dostęp do rejestrów. Ta oferta została jednak odrzucona przez rząd. My zaczęliśmy wówczas głośno protestować. Ostatecznie ten sam rząd przyjął jednak ofertę mechanizmu kompensacyjnego, a propozycja zmian ustawodawczych trafiła do Sejmu. Czekamy, co będzie dalej. Mamy obietnicę, że będziemy mieć legalny bezpłatny dostęp do rejestrów, potwierdzony w ustawie.

Dlaczego dostęp do rejestrów jest tak ważny dla mediów?

To podstawa naszej pracy. Bez dostępu do rejestrów nie możemy zweryfikować sygnałów i informacji, które otrzymujemy. Wszystko co dotyczy majątku, nieruchomości, aktywów jest w rejestrze. Takie rzeczy trzeba sprawdzać. Robimy dużo materiałów śledczych, a do tego dostęp do rejestrów jest niezbędny.

Czy te próby ograniczenia dostępu odbieracie jako świadome działanie władzy, by utrudnić pracę dziennikarzom?

To bardzo możliwe. Tym bardziej, że to właśnie ten rząd bardzo długo obiecywał, że dostęp do państwowych rejestrów będzie szerszy i bardziej otwarty, ale nic w tej sprawie nie zrobił. Przez półtora roku rząd nic nie robił i dopiero, kiedy zaczęliśmy robić materiały śledcze na temat rządu i jego liderów, zaczął się ten cały kryzys. Nagle okazuje się, że nie mamy dostępu. Może to po prostu przypadek. A może nie?

🔒Widzisz tylko 17% tekstu. Cała historia jeszcze przed Tobą.

Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!

Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

Popularny

Patron

17 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1188+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i 15 co miesiąc
  • 5% stałej zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Największe wsparcie

Przyjaciel

27 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1188+ tekstów Premium
  • 200 Monet na start i 30 co miesiąc
  • 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Najbardziej korzystny

Roczna

149 zł rocznie

  • Dostęp do 1188+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i co roku
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!

Na zawsze

799 zł jednorazowo

  • Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
  • 500 Monet na start
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Szczegółowe porównanie wszystkich wariantów

Czytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim

Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!

Rafał
Jak cytować ten artykuł

Przypis polski

D. Wilczewski, Šarūnas Černiauskas: Na Litwie wraca prestiż zawodu dziennikarza, „Przegląd Bałtycki”, 18.12.2018, https://przegladbaltycki.pl/?p=9007.

APA 7

Wilczewski, D. (2018, December 18). Šarūnas Černiauskas: Na Litwie wraca prestiż zawodu dziennikarza. Przegląd Bałtycki. https://przegladbaltycki.pl/?p=9007

W tekście:

(Wilczewski, 2018)

Chicago

Przypis

Dominik Wilczewski, “Šarūnas Černiauskas: Na Litwie wraca prestiż zawodu dziennikarza,” Przegląd Bałtycki, December 18, 2018, https://przegladbaltycki.pl/?p=9007.

Bibliografia

Wilczewski, Dominik. “Šarūnas Černiauskas: Na Litwie wraca prestiż zawodu dziennikarza.” Przegląd Bałtycki, December 18, 2018. https://przegladbaltycki.pl/?p=9007.

BibTeX

@article{wilczewski2018pb9007,
  author       = {Wilczewski, Dominik},
  title        = {{Šarūnas Černiauskas: Na Litwie wraca prestiż zawodu dziennikarza}},
  journal      = {Przegląd Bałtycki},
  entrysubtype = {newspaper},
  year         = {2018},
  month        = dec,
  url          = {https://przegladbaltycki.pl/?p=9007},
  langid       = {polish},
}

RIS

TY  - NEWS
AU  - Wilczewski, Dominik
TI  - Šarūnas Černiauskas: Na Litwie wraca prestiż zawodu dziennikarza
T2  - Przegląd Bałtycki
PB  - BALTIC MEDIA Kazimierz Popławski
PY  - 2018
DA  - 2018/12/18
UR  - https://przegladbaltycki.pl/?p=9007
LA  - pl
AB  - „Jeszcze jakieś pięć lat temu powiedziałbym, że na Litwie nie ma w ogóle dziennikarstwa śledczego. My zaczęliśmy to robić i teraz na Litwie są co najmniej trzy działy śledcze z prawdziwego zdarzenia. Młodzi ludzie, którzy do nas przychodzą, widzą, że to jest prawdziwa praca z prawdziwym ryzykiem. Praca, która może dużo zmienić” – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim szef działu śledczego portalu informacyjnego 15min.lt Šarūnas Černiauskas, który uczestniczył m.in. w rozpracowywaniu głośnych międzynarodowych afer „Panama Papers” i „Laundromat”. Zapytaliśmy naszego rozmówcę o kondycję dziennikarstwa śledczego na Litwie i możliwe zagrożenia, jakie mogą nieść próby ograniczenia dostępu do informacji przez polityków.
ER  - 

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google