Podróż do świata morskich stworzeń, czyli kim jesteśmy, skąd przychodzimy i czego możemy nauczyć się od kraba bądź ośmiornicy

Zima to chyba nie najlepsza pora na nadmorskie wyprawy, choć pewnie znajdzie się grono entuzjastów ferii na wybrzeżu, morsowania w Bałtyku czy spacerów oszronioną plażą. Tym razem o morsach jednak nie będzie. O długich przechadzkach też nie. W sumie to nawet nie będzie o zimnie. A będzie o dwóch nadbałtyckich książkowych nowościach dla najmłodszych: "Krabie Kłębku" i "Mojej przyjaciółce ośmiornicy". Miejscami nawet egzotyczne, a więc w sam raz na długie, zimowe wieczory.

|

Od muzealnego przewodnika do literackiego bohatera Swoją drogą – czy lubicie kraby? Okazuje się, że kraby świetnie wypadają nie tylko na talerzu. Doskonale sprawdzają się chociażby w roli przewodników. Wiedzą o tym ci, którzy wpadli choć na moment do Muzeum Emigracji w Gdyni. Niejaki Krab Kłębek jest z nim mocno związany jako przewodnik na wystawie stałej, chętnie bierze też udział w warsztatach dla dzieci. Tak się złożyło, że stał się bohaterem książki, napisanej przez związane z Muzeum autorki – Joannę Gojżewską, Annę Posłuszną oraz Ludwikę Radacką-Majek. Świetne i jakże żywe ilustracje są zasługą Marty Domagały. Jak czytamy na końcu książki, to ona odpowiada za oficjalny wizerunek tytułowego Kłębka. Tę książkę można zacząć czytać od końca. Jest tam opowiedziana krótka historia powstania całego zamysłu, a dla ciekawych świata dzieci może być niedługą opowieścią o tym, jak powstają książki. Ale przejdźmy już do kraba, podwodnego świata i… motywu emigracji! Zaczyna się niewinną zabawą ...

Pozostało jeszcze 82% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się