Dramat deportacji zaklęty w bezruchu. Rozmowa z aktorką Laurą Peterson

Film „Na skrzyżowaniu wiatrów” w reżyserii Marttiego Helde jest unikatowy, bo to zbiór statycznych scen, w których kamera porusza się między aktorami. Film opowiada o dramacie deportacji z Estonii w czasie II wojny światowej. O przedstawionej historii, o grze „w bezruchu” i o znaczeniu filmu rozmawiamy z główną aktorką – Laurą Peterson.

|

Laura Peterson urodziła się w 1983 roku. W 2006 roku ukończyła Estońską Akademię Muzyki i Tańca (studiowała w Katedrze Sztuki Scenicznej). Gra w teatrze Vanemuine; zagrała w kilku filmach – w tym pełnometrażowych „Ballada o akceptacji świata” („Ballaad maailma heakskiitmisest”, 2013, reż. Veiko Õunpuu) i „Na skrzyżowaniu wiatrów” („Risttuules”, 2014, reż. Martti Helde). Kazimierz Popławski: Jak otrzymałaś rolę Erny w filmie Marttiego Helde? Wygrałaś casting czy zostałaś zaproszona przez reżysera? Laura Peterson: Nie mieliśmy castingu dla tej roli. Martti zaprosił mnie na kawę i spytał czy jestem zainteresowana uczestnictwem w tym projekcie. Nie znałam Marttiego wcześniej, ale pomysł wydawał się bardzo interesujący, zresztą jak sam reżyser. Martti jest osobą, która ma dar przekonywania ludzi do swoich pomysłów, także praca z nim była prawdziwą przyjemnością. Początkowo film miał być krótkim dokumentem, ale z czasem zaczął rosnąć. Sami byliśmy zaskoczeni efektem. Przeczytaj także:  ...

Pozostało jeszcze 82% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się