8 i 9 maja na Łotwie: zwycięstwo nadal dzieli

Gdyby chcieć poszukać daty, która najlepiej ilustruje pęknięcie między społecznościami łotewską i rosyjskojęzyczną na Łotwie, to obok celebracji Marszu Legionu Łotewskiego w dniu 16 marca, byłyby to dwa dni: 8 i 9 maja. Z jednej strony oficjalny łotewski Dzień Upadku Nazizmu i Pamięci Ofiar II Wojny Światowej (Nacisma sagrāves un Otrā pasaules kara upuru piemiņas diena) obchodzony od 1995  roku, z drugiej – znany od czasów sowieckich Dzień Zwycięstwa, celebrowany w latach Łotewskiej SRS, od 2005 roku – gdy Rosja wstała z kolan (ironia!) – znów w modzie w społeczności rosyjskojęzycznej.

|

Dzień Zwycięstwa jest elementem godnościowego buntu mniejszości rosyjskiej wobec władz nie do końca uważanych za swoje i sprzyjające. A może po prostu sposobem zamanifestowania swojej tożsamości. Skoro cerkiew prawosławna od dawna już nie łączy, a na co dzień niewiele jest powodów do dumy, to może połączy mit niegdysiejszej pobiedy? Pęknięcie, o którym piszę, widać najlepiej wśród polityków – największy konflikt w ostatnich latach toczono nie o euro, uchodźców czy program oszczędnościowy rządu Dombrovskisa, ale właśnie o politykę pamięci, o symbole, o przeszłość. Rzadko o rewolucję 1917 roku, częściej o kolaborację z władzami niemieckimi i sowieckimi w czasie II wojny światowej, najczęściej o okupację sowiecką Łotwy w 1940 roku. O to spierają się politycy, historycy i elektoraty.

8 i 9 maja w mediach

Pęknięcie widoczne jest od lat także w mediach. 9 maja w wieczornej audycji "Panorāma" w łotewskiej państwowej telewizji LTV temat Dnia Zwycięstwa pojawił się dopiero po paru minutach, trwał 120 sekund, i musiał ustąpić parominutowej relacji z Dnia Europy. Młode łotewskie państwo podkreśla często, że 9 maja powinniśmy pamiętać raczej o Schumanie i Monnetcie, zaś ofiary wszystkich stron upamiętniamy dzień wcześniej – tak jak reszta Europy. Za to w Pierwom Bałtijskom Kanale w wieczornej audycji 9 maja temat Dnia Zwycięstwa zdominował cały program. Media rosyjskie i łotewskie dzieli przepaść, ale nigdy nie widać tego tak dobrze, jak 16 marca czy 9 maja. Przegląd Bałtycki zapytał w połowie maja czterech łotewskich polityków z przeciwnych stron barykady o to, czym jest dla nich coroczna celebracja 8 i 9 maja.

Czy na Łotwie wojna zakończyła się 8 maja?

Jest w tym pewien haczyk. O ile od 1995 roku obchodzony jest oficjalny dzień pamięci, próbujący zbliżyć Łotwę do zachodniej narracji o II wojnie światowej, to dla przeciętnego Łotysza nie jest to święto. - Jedna okupacja zastąpiła wtedy drugą – tak zgodnie odpowiedzą politycy partii prawicowych na Łotwie (właściwie tylko takie istnieją), ale także przypadkowo spotkani Łotysze. Irena Bittner, łotewska Polka, z którą miałem przyjemność porozmawiać, także jednoznacznie wskazuje - Tomasz, dla mnie wojna nie skończyła się 8 czy 9 maja 1945 roku. – zaczyna opowiadać swoją historię rodzinną. - U mego taty starszy brat był zmobilizowany w 1941 roku do armii sowieckiej, a młodszy w 1943 roku do niemieckiej, a tata, aby otrzymać tzw. biały bilet, zwolnienie z wojska, uszkodził ucho... Urodził się w 1925 roku, był najmłodszy w rodzinie – opowiada Irena Bittner. - Napisz o kotle kurlandzkim, dla nich wojna nie skończyła się 8 maja, w Polsce brak o tym informacji. Tam po jednej i po drugiej stronie byli Łotysze, brat przeciw bratu, niektórzy uciekali morzem, wielu z nich Szwedzi wydali Stalinowi, a teraz nie lubią o tym wspominać – mówi pani Irena. Kocioł kurlandzki to niezwykle ciekawa sprawa. Walki w Kurlandii trwały jeszcze do 9 maja, gdyż nie wszystkie niemieckie oddziały chciały skapitulować.

***

Historia rodziny Ireny Bittner jest niezmiernie smutna, podobnie jak wojenny i powojenny los Polaków na Łotwie. - Największą tragedię przeżyli Polacy. Męska część w 90% była wyniszczona albo z rąk czerwonych, albo brunatnych. Mamy brat Kazimierz Błażewicz był w podziemiu antyfaszystowskim, w grupie AK "Wachlarz" wysadzali pociągi, które szły na Stalingrad na trasie Dyneburg-Rzeżyca, aby odciągnąć siły faszystowskie od powstania warszawskiego... Grupa była zdradzona, aresztowani w jeden dzień, kogo Niemcy nie zdążyli rozstrzelać przed wyzwoleniem Rygi, był wywieziony statkiem do Sztutowa... – wspomina historię rodzinną pani Irena. - W 1989 roku, kiedy po raz pierwszy byłam w Polsce, spotkałam się z jednym kolegą wujka, który się uratował. To był Jan Lejman. Anglicy odbili statek niemiecki... W grupie była jedna dziewczyna z Dyneburga, Maria Szymańska, mieszkała obok żelaznej kolei i była informatorem o pociągach niemieckich. Po…

🔒Widzisz tylko 18% tekstu. Cała historia jeszcze przed Tobą.

Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!

Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

Popularny

Patron

17 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1190+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i 15 co miesiąc
  • 5% stałej zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Największe wsparcie

Przyjaciel

27 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1190+ tekstów Premium
  • 200 Monet na start i 30 co miesiąc
  • 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Najbardziej korzystny

Roczna

149 zł rocznie

  • Dostęp do 1190+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i co roku
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!

Na zawsze

799 zł jednorazowo

  • Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
  • 500 Monet na start
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Szczegółowe porównanie wszystkich wariantów

Czytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim

Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!

Andre, Student, Kowno
Obserwuj w Google + Preferowane źródło w Google
Jak cytować ten artykuł

Przypis polski

T. Otocki, 8 i 9 maja na Łotwie: zwycięstwo nadal dzieli, „Przegląd Bałtycki”, 24.05.2016, https://przegladbaltycki.pl/?p=2677.

APA 7

Otocki, T. (2016, May 24). 8 i 9 maja na Łotwie: zwycięstwo nadal dzieli. Przegląd Bałtycki. https://przegladbaltycki.pl/?p=2677

W tekście:

(Otocki, 2016)

Chicago

Przypis

Tomasz Otocki, “8 i 9 maja na Łotwie: zwycięstwo nadal dzieli,” Przegląd Bałtycki, May 24, 2016, https://przegladbaltycki.pl/?p=2677.

Bibliografia

Otocki, Tomasz. “8 i 9 maja na Łotwie: zwycięstwo nadal dzieli.” Przegląd Bałtycki, May 24, 2016. https://przegladbaltycki.pl/?p=2677.

BibTeX

@article{otocki2016pb2677,
  author       = {Otocki, Tomasz},
  title        = {{8 i 9 maja na Łotwie: zwycięstwo nadal dzieli}},
  journal      = {Przegląd Bałtycki},
  entrysubtype = {newspaper},
  year         = {2016},
  month        = may,
  url          = {https://przegladbaltycki.pl/?p=2677},
  langid       = {polish},
}

RIS

TY  - NEWS
AU  - Otocki, Tomasz
TI  - 8 i 9 maja na Łotwie: zwycięstwo nadal dzieli
T2  - Przegląd Bałtycki
PB  - BALTIC MEDIA Kazimierz Popławski
PY  - 2016
DA  - 2016/05/24
UR  - https://przegladbaltycki.pl/?p=2677
LA  - pl
AB  - Gdyby chcieć poszukać daty, która najlepiej ilustruje pęknięcie między społecznościami łotewską i rosyjskojęzyczną na Łotwie, to obok celebracji Marszu Legionu Łotewskiego w dniu 16 marca, byłyby to dwa dni: 8 i 9 maja. Z jednej strony oficjalny łotewski Dzień Upadku Nazizmu i Pamięci Ofiar II Wojny Światowej (Nacisma sagrāves un Otrā pasaules kara upuru piemiņas diena) obchodzony od 1995 roku, z drugiej – znany od czasów sowieckich Dzień Zwycięstwa, celebrowany w latach Łotewskiej SRS, od 2005 roku – gdy Rosja wstała z kolan (ironia!) – znów w modzie w społeczności rosyjskojęzycznej.
ER  -