Koniec teatralnej epoki. Litwa pożegnała Eimuntasa Nekrošiusa

-

Eimuntas Nekrošius, jeden z najwybitniejszych i najbardziej znanych na świecie litewskich reżyserów teatralnych zmarł nagle w Wilnie 20 listopada tego roku. Dwa dni później został pochowany w miejscowości Szydłowo na Żmudzi. Wcześniej hołd zmarłemu w stworzonym przez niego teatrze Meno fortas oddały najwyższe władze państwowe Litwy z prezydent Dalią Grybauskaitė, przedstawiciele litewskich środowisk artystycznych oraz dziesiątki widzów, którzy przez lata towarzyszyli jego drodze twórczej.

Przeczytaj także:  Wyjątkowy teatr Eimuntasa Nekrošiusa

Pogrzeb artysty w Szydłowie, gdzie spędził lata szkolne, odbył się 22 listopada. Ceremonia miała skromny i prywatny charakter: Eimuntas Nekrošius żegnany był przez rodzinę i najbliższych przyjaciół. W ostatniej drodze towarzyszyła mu żona, scenograf i kostiumograf Nadieżda Gultiajewa, stale współpracująca z mężem od początków jego kariery zawodowej oraz synowie – Marius (także scenograf) i Martynas. Dzień wcześniej – w dniu, w którym przypadały 66. urodziny Nekrošiusa – odbyła się oficjalna uroczystość pożegnalna. Uczestniczyli w niej m.in. prezydent Dalia Grybauskaitė, przewodniczący Sejmu Viktoras Pranckietis, premier Saulius Skvernelis i minister kultury Liana Ruokytė-Jonsson. W oświadczeniu dla prasy wydanym w dniu śmierci reżysera Dalia Grybauskaitė nazwała jego odejście „ogromną stratą dla całego świata teatralnego”. Prezydent zapewniała, że „w naszej pamięci na zawsze pozostaną nadzwyczajne spotkania teatralne, wyjątkowe spektakle, niejednokrotnie wymagające szczególnej pracy serca i umysłu”.

„Umarła cała epoka litewskiego teatru” – powiedział po śmierci artysty inny litewski reżyser teatralny Oskaras Koršunovas. – „Bez Nekrošiusa teatr stracił swą głębię. Nie będzie już można się w nią zanurzyć. Zostaliśmy na mieliźnie. Bardzo trudno będzie teraz tworzyć”. Aktor Vladas Bagdonas, który wiele razy pracował z reżyserem przy jego najsłynniejszych przedstawieniach wspominał: „To była bardzo ludzka i bardzo głęboka praca. Wystarczało mu czasem tylko rzucić aluzję, która potrafiła być tak mocna, że udawało się ją uchwycić i myśleć, że jest twoja. Każdy artysta był w stanie zrozumieć, czego on oczekiwał”. „Przez ponad trzydzieści lat byliśmy w teatrze razem. Był moim przewodnikiem. I jego rozumienie teatru dało mi, jako kompozytorowi, bardzo dużo” – mówił inny wieloletni współpracownik zmarłego kompozytor Faustas Latėnas.

Nekrošius urodził się 21 listopada 1952 roku we wsi Pažobris k. Szydłowa. W 1978 roku ukończył Wydział Reżyserii w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej (GITIS) im. Łunaczarskiego w Moskwie. Debiutował jako reżyser w 1977 roku inscenizacją sztuki Smak miodu Shelagh Delaney w wileńskim Państwowym Teatrze Młodzieżowym. Przez rok pracował w Państwowym Teatrze Dramatycznym w Kownie, by w 1980 roku powrócić do Teatru Młodzieżowego w Wilnie. Z tą sceną był związany przez kolejne lata, realizując tam swoje najgłośniejsze w tej dekadzie inscenizacje, dzięki którym zdobył uznanie krytyki i publiczności: Kwadrat wg Walentiny Jelisiejewej (1980), Pirosmani, Pirosmani… wg Wadima Korostylowa (1981), rock-operę Miłość i śmierć w Weronie Sigitasa Gedy i Kęstutisa Antanėlisa (1982), Dzień dłuższy niż stulecie wg Czingiza Ajtmatowa (1983) oraz Wujaszka Wanię Antona Czechowa (1986).

Prowadzony przez niego teatr stał się centrum życia artystycznego i intelektualnego stolicy Litwy będącej wówczas jeszcze częścią Związku Sowieckiego. „Był to zupełnie inny teatr, niewidziany nigdy wcześniej” – pisał o tym okresie twórczości Nekrošiusa litewski krytyk teatralny Valdas Vasiliauskas. – „Wybrane przez reżysera dzieło literackie najczęściej dostarczało mu jedynie tematu, który na scenie wypełniał on niewerbalnymi – dźwiękowymi i plastycznymi – środkami wyrazu. W spektaklach Nekrošiusa aktorzy najczęściej wyrażali się nie poprzez dialogi, ale przez działanie i mowę ciała”. W 1987 roku twórca otrzymał Nagrodę Państwową ZSRS. W latach 80. Nekrošius zagrał także kilka ról filmowych, m.in. jako litewski lotnik Stasys Girėnas w filmie Lot przez Atlantyk w reżyserii Raimondasa Vabalasa.

Okres przełomu w życiu społeczno-politycznym Związku Sowieckiego pod koniec lat 80. i na początku 90. oraz odzyskanie niepodległości przez Litwę w 1991 roku zbiegły się z kryzysem twórczym w karierze Nekrošiusa. Nie doprowadził wówczas do końca żadnej nowej inscenizacji. Jego powrót na scenę – Nos Nikołaja Gogola (1991) był zarazem pożegnaniem z Teatrem Młodzieżowym. W kolejnych latach tworzył swe najsłynniejsze dzieła: Mozarta i Salieriego. Don Juana. Dżumę wg Puszkina (1994), Trzy siostry Czechowa (1995) i Hamleta (1997), gdzie w tytułowej roli obsadził niemającego wcześniej doświadczeń aktorskich popularnego piosenkarza rockowego Andriusa Mamontovasa. „Początkowo miałem wątpliwości, ale potem zrozumiałem, że to prezent, którego nie mogę odrzucić” – tak Mamontovas wspominał po latach propozycję złożoną przez reżysera.

W latach 1992–1998 kierował Międzynarodowym Litewskim Festiwalem Teatralnym LIFE. W 1998 roku powołał do życia własny teatr Meno fortas, w którym pracował do śmierci. Działalność teatru zapoczątkowały kolejne w karierze reżysera inscenizacje dzieł szekspirowskich: Makbeta (1999) i Otella (2000). Reżyserował także za granicą, wystawiając m.in. utwory Czechowa: Mewę w Wenecji (2000), Iwanowa w Rzymie (2002) i Wiśniowy sad w Moskwie (2003). „Zmaterializowane metafory i ich transformacje tworzą oryginalną i czysto teatralną dramaturgię, zazwyczaj daleką od prostej ilustracyjności. Wymagają nieustannej uwagi, zarówno w znaczeniu skupienia, jak i umiejętności dostrzegania szczegółów” – charakteryzował niedawno twórczość Nekrošiusa z przełomu stuleci Dariusz Kosiński w „Tygodniku Powszechnym”. – „Chwila rozproszenia i można bez trudu zagubić się w labiryntach Litwina, który na dodatek w żaden sposób nie ułatwia widzom zadania, operując scenicznym czasem w sposób jednoznacznie przeciwny rytmowi współczesnego życia”.

W pierwszych latach XXI w. inscenizował m.in. biblijną Pieśń nad pieśniami (2004), Fausta Goethego (2006), Annę Kareninę Lwa Tołstoja (2008), Idiotę Fiodora Dostojewskiego (2009), Boską komedię Dantego (2012). Kilkakrotnie próbował swoich sił jako reżyser operowy, wystawiając m.in. Makbeta (2002) i Otella (2011) Verdiego oraz Walkirię Wagnera (2007). W tym okresie wiele razy opuszczał rodzinną Litwę, reżyserując spektakle na scenach Rosji, Włoch, Austrii, Argentyny, Izraela czy Stanów Zjednoczonych. Polska publiczność poznała jego twórczość już w latach 80., gdy gościł ze spektaklami Teatru Młodzieżowego. Od lat 90. uczestniczył w polskich festiwalach teatralnych: regularnie pojawiał się na toruńskim Kontakcie, bywał także na Konfrontacjach Teatralnych w Lublinie czy „Interpretacjach” w Katowicach. „Bardzo chciałbym zrobić Dziady, choć boję się, że tego nie udźwignę. Ale wierzę, że kiedyś je zrobię” – mówił w 1998 roku w Warszawie.

Swoje marzenie zrealizował w 2016 roku, gdy wyreżyserował dramat Adama Mickiewicza w Teatrze Narodowym w Warszawie, dla uczczenia 250-lecia stołecznej sceny. Choć jego inscenizacja, z udziałem m.in. Grzegorza Małeckiego w roli Gustawa-Konrada nie wszystkim jednakowo przypadła do gustu, to w recenzjach często zwracano uwagę na nowatorskie podejście Nekrošiusa w traktowaniu polskiego dramatu narodowego. Nekrošius „pokpiwa z naszego nabożeństwa do martyrologii, narodowych mistyfikacji oraz braku dystansu do siebie i naszej historii” – pisał w „Rzeczpospolitej” Jacek Cieślak. – „Na ciemnej scenie Narodowego jedyne okno na świat ma kształt pomnikowego konturu Mickiewicza. Jesteśmy w więzieniu narodowych stereotypów, w którym Polacy odprawiają rytuały narzucone przez wieszcza, myląc romantyczną kreację z życiem”.

Do Narodowego powrócił dwa lata później ze Ślubem Witolda Gombrowicza. W tym samym roku jego warszawskie Dziady miały okazję gościć w Wilnie: 29 i 30 października zostały pokazane na scenie Litewskiego Narodowego Teatru Opery i Baletu w ramach Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Sirenos” dla uczczenia stulecia odzyskania niepodległości przez Litwę i Polskę. Po raz ostatni Nekrošius spotkał się z wileńską publicznością kilka dni przed śmiercią, uczestnicząc w dyskusji „Wiek teatru litewskiego” wspólnie z kolegami-reżyserami Gintarasem Varnasem i Jonasem Vaitkusem. „Zawsze jest ciężko. Jeśli chce się dobrze pracować i osiągnąć rezultat – i aktorzy, i reżyserzy bez końca, bez końca i do ostatnich sił muszą pracować. Żeby osiągnąć rezultat, który sobie wyobrażają” – tak charakteryzował w czasie spotkania pracę inscenizatorską.

Nekrošius był wielokrotnie nagradzany i odznaczany na Litwie i za granicą. Otrzymał m.in. europejską nagrodę „Nowe Rzeczywistości Teatralne” (1994), nagrodę Litewskiego Związku Teatralnego dla najlepszego reżysera (1994), nagrodę UBU Włoskiego Stowarzyszenia Krytyków dla najlepszego zagranicznego przedstawienia prezentowanego we Włoszech (2006, 2007), „Złotą Maskę” za najlepsze przedstawienie zagraniczne prezentowane w Rosji (1997, 1999, 2004), litewską Nagrodę Państwową Kultury i Sztuki (1997). Dwukrotnie – w 1998 roku za reżyserię Hamleta i w 2016 roku za Dziady został uhonorowany Nagrodą im. Konrada Swinarskiego przyznawaną przez miesięcznik „Teatr”. Otrzymał wysokie odznaczenia państwowe: Krzyż Komandorski Orderu Wielkiego Księcia Giedymina (1998), Medal Niepodległości Litwy (2000) oraz Krzyż Wielki Orderu „Za zasługi dla Litwy” (2003). W 2001 roku prezydent Aleksander Kwaśniewski w uznaniu wybitnych osiągnięć w rozwijaniu współpracy między Polską a Litwą odznaczył Nekrošiusa Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

Jak poinformował łotewski reżyser teatralny Alvis Hermanis na początku nowego roku Nekrošius miał rozpocząć w Teatrze Nowym w Rydze prace nad Brandem wg Henryka Ibsena. Również w warszawskim Teatrze Narodowym litewski twórca miał przystąpić do prac nad inscenizacją Króla Leara Shakespeare’a. „Nie wyobrażam sobie też nikogo innego reżyserującego w Narodowym Króla Leara w ramach hołdu dla Nekrošiusa. By oddać mu cześć, możemy utrzymywać jego przedstawienia w repertuarze tak długo, jak to możliwe” – powiedział dyrektor stołecznej sceny Jan Englert w rozmowie z portalem Culture.pl – „Innego hołdu dla twórcy teatralnego nie ma”.

Absolwent Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, doktorant na Wydziale Historyczno-Socjologicznym Uniwersytetu w Białymstoku, interesuje się krajami bałtyckimi, stosunkami polsko-litewskimi i polsko-białoruskimi, był współautorem "Programu Bałtyckiego" w Radiu Wnet, publikował m.in. w "Nowej Europie Wschodniej", "New Eastern Europe" i "Tygodniku Powszechnym".

© Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy. Więcej informacji o prawach autorskich i zakup licencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Wpisz swoje imię tutaj