Należący do Ruchu Liberalnego Republiki Litewskiej Remigijus Šimašius wygrał marcowe wybory na mera Wilna, obiecując zmianę sposobu zarządzania miastem, otwartość i transparentność władzy. Przed Šimašiusem stoi zadanie naprawy finansów oraz podniesienia jakości życia mieszkańców miasta. W czasie kampanii wyborczej obiecywał Pan nowe otwarcie, nową jakość i bardziej demokratyczny sposób zarządzania miastem. Jest to dosyć ogólne stwierdzenie. Co ono oznacza w praktyce? Racja, takie stwierdzenie jest ogólne. Żeby miasto dobrze funkcjonowało zarządzanie nim musi być transparentne, władze muszą być otwarte na głos mieszkańców, zwłaszcza w Wilnie, gdzie lokalna społeczność jest bardzo zróżnicowana; także pod względem struktury etnicznej. Chcemy zmienić styl zarządzania miastem – wcześniej władza była bardzo scentralizowana, typowe było podejście odgórne, a otwartość i transparentność niestety odbiegała nawet od standardów…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!


