Na skraju cyfrowej rzeczywistości. Obraz krajów bałtyckich w grach komputerowych

Przemierzając wykreowane przez estońskiego pisarza Roberta Kurvitza fikcyjne miasto Revachol w grze "Disco Elysium" (2019) oczywistym jest, że mimo swojej nierealności obcujemy z uniwersum, które zostało stworzone w oparciu o naszą rzeczywistość. Ta prosta konstatacja rodzi kilka pytań. Szczegółowe: ile w "Disco Elysium" jest nawiązań do ojczyzny autora i szersze: jak w grach komputerowych przedstawiana jest Estonia i kraje bałtyckie jako takie.

|
|

Disco Elysium jest czymś na kształt papierowej acz cyfrowo zaadaptowanej gry RPG, takiej jak choćby sławne teraz za sprawą Stranger Things Dungeons & Dragons. Produkcja jest trudna do prostego zaszufladkowania w ramach gatunkowych. Nie jest to zwykły komputerowy RPG jak choćby Wiedźmin 3 (2015) czy Cyberpunk 2077 (2020). W grze poza przemierzaniem mapy w poszukiwaniu przedmiotów do interakcji, rozgrywka zamyka się w konwersacjach z napotkanymi postaciami. W Disco Elysium nie uświadczymy też walki jako takiej. Zamiast niej, „starcia” przybierają postać dialogów, podczas których w zależności od wybranej opcji możemy stracić lub zyskać punkty odpowiadające za zdrowie lub morale. Pod względem graficznym mamy do czynienia z grą 3D, która udaje 2D. Wizualnie Disco Elysium utrzymane jest w pastelowo-zgaszonej stylistyce. Osadzenie fabuły…

🔒Czytasz tylko 12% artykułu. Pozostałe 88% treści jest ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny: PB2026
20% zniżki za zawsze!
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Pakiet jednorazowy 5 zł
Pakiet cykliczny 7 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie