„Lato Sangailė” – recenzja filmu

Prosta historia o wakacyjnym zauroczeniu, ale także o przełamywaniu własnych słabości; o wzajemnej fascynacji dwóch dziewczyn, tuż przed wkroczeniem w dorosłość. I wreszcie o realizacji marzeń. To wszystko w filmie Alantė Kavaitė „Lato Sangailė” (Sangailės vasara, 2015), który od piątku (27.05) można oglądać w polskich kinach.

|

Gdzieś na prowincji, lato, niezbyt gorące – w końcu jesteśmy na Litwie – festyn, którego główną atrakcją są podniebne akrobacje. Tłumek gapiów, a między nimi 17-letnia wilnianka Sangailė spędzająca wakacje z rodzicami, w ich letnim domu na skraju lasu. Dziewczyna jest zafascynowana lataniem – to właśnie lotnicze pokazy ją tu zwabiły. Na festynie poznaje niewiele starszą od siebie Austė, miejscową dziewczynę rozdającą losy loterii, w której nagrodą jest lot z zawodowym akrobatą. „Nie odmawiaj mi” – mówi Austė do Sangailė, gdy ta wzbrania się przed wyciągnięciem losu. Od tych słów zaczyna się znajomość, która odmieni życie Sangailė. Między dziewczynami, chociaż różnią je i pochodzenie społeczne, i charaktery, rodzi się uczucie. Tyle tytułem zarysu fabuły filmu Alantė Kavaitė „Lato Sangailė”, który wchodzi na ekrany polskich kin. Bywalcy krajowych festiwali mieli okazję zobaczyć film już wcześniej: obraz Kavaitė pokazywany był na ubiegłorocznym Warszawskim Festiwalu Filmowym i w tym roku ...

Pozostało jeszcze 84% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się