Alla Jakobson Alla Jakobson od 2005 roku jest przewodniczącą Gminy Żydowskiej w Tallinnie. Zawodowo jest adwokatem. Jak duża jest społeczność żydowska w Tallinnie i Estonii? Nasza gmina obejmuje całą Estonię. Nasza gmina liczy około dwóch tysięcy osób. Szacujemy, że w całej Estonii Żydów jest około trzech tysięcy. Część z Żydów nie należy do naszej gminy. Pomimo tego skupiamy bardzo wysoki odsetek Żydów mieszkających tutaj. Aby stać się członkiem naszej gminy należy przedstawić dokumenty potwierdzające żydowskie korzenie. Dla wielu osób takie dokumenty przepadły w okresie sowieckim, a my przyjmujemy tylko osoby, które mogą potwierdzić swoje korzenie. Mamy członkostwo, karty członkowskie i chcemy mieć dokumenty o naszych członkach. Współpracujemy z międzynarodowymi organizacjami żydowskimi, więc ważne dla nas jest, abyśmy skupiali tylko osoby, które są rzeczywiście są Żydami. Czy gmina się rozwija i liczba Żydów w Estonii rośnie? To nie jest konkretne pytanie. Niektóre z osób, które wyjechały z Estonii do Izraela w latach 90. teraz wracają. Jeśli chodzi o członków gminy to tak, ich liczba rośnie. Do naszej szkoły przychodzą rodzice zainteresowani wprowadzeniem dzieci do naszej społeczności. Starsi ludzie natomiast stają się członkami centrum socjalnego. Myślę, że dzięki dobrym programom przyciągamy wielu zainteresowanych członkostwem w naszej gminie. Mamy natomiast inny problem – zgłaszają się do nas osoby, które nie są Żydami i chcą uczestniczyć w naszych zajęciach. Powiedziałabym, że właściwie codziennie ktoś przychodzi, by zapisać się do nas. Nasza społeczność rośnie. Wspomniała Pani o osobach, które wracają z Izraela do Estonii. Co jest przyczyną tych powrotów? Ci ludzie wracają po prostu do kraju, w którym się urodzili. Kim są członkowie estońskiej społeczności żydowskiej? Czy są to ludzie, którzy przybyli tutaj w okresie sowieckim czy też osoby, które przybyły do Estonii już po odzyskaniu niepodległości? Krótko o historii. Do II wojny światowej w Estonii było 4,5 tys. Żydów. Pierwsze deportacje nastąpiły w 1941 roku, wtedy 400 osób wywiezionych zostało na Syberię. Część uciekła, kiedy Stalin zarządził ewakuację, a część wstąpiła do armii. Około tysiąca osób zostało w kraju. Wszyscy, którzy tutaj zostali – zginęli. Po wojnie część osób wróciła z ewakuacji i z armii i te osoby stanowiły bardzo małą powojenną społeczność. W latach 80. zaczęli wyjeżdżać ze Związku Sowieckiego. Wtedy i w latach 90. z Estonii wyjechało bardzo dużo ludzi. Oni mieli krewnych za granicą i znali język oraz mieli wyższe wykształcenie. Estońskich Żydów, którzy żyli tutaj do wojny jest bardzo niewielu. Natomiast w czasach sowieckich przyjeżdżali tutaj…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

