Arkadijus Vinokuras: nie dzielmy cierpienia na „żydowskie” i „litewskie”

Bardzo duża część naszego społeczeństwa wciąż żyje w przedwojennej, nacjonalistyczno-patriotycznej litewskości. Ideologicznie, mentalnie. Utrzymuje się podziały z tamtych czasów na „my” i „oni”. Jakiś czas temu ten sposób myślenia widziałem w telewizji, gdzie pokazywano posła konserwatystów na Sejm Arvydasa Anušauskasa. On mnie zapytał, a jesteśmy po imieniu, szanujemy się nawzajem: „Arkadijus, ty wciąż mówisz o rozumieniu żydowskiego bólu, ale czy Ty rozumiesz nasz ból, litewski?”. To jest typowe litewskie rozumienie sprawy. „Wy” versus „my”. Ja odpowiedziałem mu: „jak możesz pytać mnie o coś takiego, litewskiego Żyda?”. Przecież jest tylko jeden ból, nie można go dzielić na litewski i na żydowski. Wszyscy cierpieli w trakcie okupacji nazistowskiej i sowieckiej: Żydzi, Litwini, Rosjanie, Polacy, Romowie, homoseksualiści – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim litewski pisarz, publicysta, aktor, reżyser,  działacz społeczności żydowskiej Arkadijus Vinokuras.

|
|

Arkadijus Vinokuras urodził się w 1952 r. w Kownie w rodzinie ocalałej z Holocaustu. Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych kształcił się w Szkole Pantomimy Modrisa Tenisonasa przy Teatrze Muzycznym w Kownie. W 1971 roku został aresztowany za współtworzenie panbałtyckiej antysowieckiej organizacji młodzieżowej. W 1973 r. ukończył eksperymentalny kurs pantomimy przy Moskiewskim Państwowym Instytucie Sztuk Teatralnych (GITIS). Po powrocie na Litwę Sowiecką pracował w szkole muzycznej im. J. Gruodžisa. W 1975 r. wyjechał do Izraela, jednak później przeprowadził się do Szwecji, gdzie pracował jako dziennikarz, działał także we wspólnocie litewskiej, informował społeczeństwo szwedzkie o sowieckiej okupacji krajów bałtyckich, był redaktorem odpowiedzialnym w sekcji litewskiej szwedzkiego radia, współpracował z Radiem Wolna Europa. W 1988 roku został wiceprzewodniczącym Bałtyckiej Grupy Helsińskiej. Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości znów zamieszkał w kraju, gdzie do dziś działa jako pisarz, publicysta, aktor, reżyser, autorytet dla dużej części społeczeństwa. Sprawował funkcję doradcy premiera konserwatystów Andriusa Kubiliusa, jednak później zapisał się do Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej. Aktywnie komentuje sprawy związane z historią i teraźniejszością społeczności żydowskiej. Tomasz Otocki, Przegląd Bałtycki: Rozpoczęliśmy naszą rozmowę w jidysz. Proszę powiedzieć, jak to się stało, że Pan, osoba urodzona po wojnie, mówi w tym języku? Arkadijus Vinokuras: Nie mówię tak dobrze, ale jestem Żydem, jestem litwakiem. „Mir zenen litwisze jidn”. Moje korzenie na Litwie sięgają dwustu lat. Generalnie jest tak, że wszyscy tutejsi Żydzi mówią w jidysz. Moje pokolenie, sądzę, że następne także. Moi rodzice mówili w jidysz, bo nie chcieli, żeby dzieci słuchały, ale my nauczyliśmy się szybko tego języka. Pierwszym językiem w mojej rodzinie był jidysz. Ale mój ojciec znał język polski, on żył na Słobódce w Kownie, gdzie wszyscy Żydzi potrafili rozmawiać po polsku. Oczywiście rodzice mówili także po litewsku i po rosyjsku. Pana rodzina związana jest z Kownem? Tak, ja urodziłem się w Kownie, moi rodzice mieszkali także w Kownie. Sądzę jednak, że korzenie mojego ojca wiodą do Polski. On, podobnie jak jego ojciec i brat był blondynem. Kiedy mój ojciec wychodził z getta kowieńskiego, on zdjął gwiazdę Dawida, którą miał przyczepioną i wyglądał jak zwykły Litwin. W czasie II wojny światowej rodzina mojego ojca przebywała w getcie kowieńskim. Później on znalazł się w obozie koncentracyjnym Klooga w Estonii, następnie w Stutthof na Pomorzu, zaś ostatecznie trafił do Dachau, gdzie wyzwoliła go armia amerykańska. Z kolei rodzina matki uciekła w 1941 roku w głąb Związku Sowieckiego, do Azji. Niestety tutaj na Litwie w czasie okupacji niemieckiej zabito moją babcię,…

🔒Czytasz tylko 20% artykułu. Pozostałe 80% treści jest ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny: PB2026
20% zniżki za zawsze!
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Dostęp jednorazowy 5 zł
Pakiet miesięczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Prenumeruj, aby utworzyć konto. Masz konto? Zaloguj się, aby skomentować.
Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów