Gdy trzyma się książkę w dłoni Czytelnik, który sięga po wspomnienia jakiejś znanej osoby, powinien pamiętać, że w tym gatunku literackim nie chodzi o obiektywną prezentację zdarzeń, lecz o autokreację. Świadome budowanie wizerunku to jeden z obowiązków zawodowych osób publicznych. Zwłaszcza praca polityka polega na przybieraniu takiej tożsamości, jakiej wymagają od niego jego wyborcy. Sannie Marin na pewno bardzo zależy na udanej autokreacji. Jest wciąż młoda i przed nią jeszcze długa międzynarodowa kariera. Cieszy się na świecie olbrzymią jak na Fina popularnością. W dodatku zagraniczna opinia publiczna kojarzy ją pozytywnie z równouprawnieniem, łamaniem stereotypów i profesjonalizmem. Taka persona miałaby dużo do stracenia przez nieprofesjonalny PR. Książka Marin ukazała się w wielkim wydawnictwie Macmillan Publishing. Polityczka napisała ją po angielsku z…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

