W piątek 31 lipca o 19:00 w Miejscu Projektów Zachęty odbędzie się wernisaż wystawy Any Vostruchovaitė i Łukasza Radziszewskiego zatytułowanej „Dom na korzeniach”. W wystawie tej spotykają się dwie tożsamości pogranicza: artysta z Podlasia i artystka żyjąca pomiędzy Litwą a Polską. Podczas mojej emigracji z Wilna do Warszawy, w wielkomiejskim zgiełku poszukiwałam wątków, które znam z rodzinnej Litwy. Jednym ze sposobów na poradzenie sobie z pewną tęsknotą za domem okazała się twórczość Any Vostruchovaitė, którą poznałam dosyć przypadkowo – to artystka z polskiej mniejszości narodowej na Litwie, absolwentka malarstwa na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, która w swoich pracach nieraz podejmuje temat wileńskości, litewskości i tożsamości pogranicza. Kropki w tym wypadku są łatwe do połączenia, trafił swój na swego. Ana Vostruchovaitė. Zdj. Władysław Bogdanowicz. Z okazji zbliżającego się wernisażu artystki z Litwy rozmawiamy o tożsamości i kluczowej roli naszego wspólnego pochodzenia. Ana nawiązuje do nich przecież już w tytule najnowszej wystawy: – Sam tytuł wystawy, z jednej strony bardzo dosłowny, tak naprawdę jest dosyć bajkowy, bo dom na korzeniach to trochę nieoczywista sprawa. Korzenie wyrastają z ziemi, chodzimy po nich, one same rozrastają się szeroko. To moja interpretacja tego, jak szeroko wychodzi moje pochodzenie, daleko poza ściśle…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

