Barowe wieczory w Åbo. Recenzja książki „Kocie chrzciny” Małgorzaty Sidz

Śnieg, Święty Mikołaj oraz pijaństwo i sauna. To chyba jedne z najbardziej rozpowszechnionych na całym na świecie znaków rozpoznawczych Finlandii. Z pewnością sauna i dość wysokie statystyki spożycia alkoholu są w jakimś stopniu prawidłowym skojarzeniem. Między innymi o tym, ale także o kilku innych charakterystycznych elementach codzienności mieszkańców Finlandii, dowiemy się z książki pod tytułem „Kocie chrzciny”, reportażu Małgorzaty Sidz wydanego nakładem wydawnictwa Czarne.

|

Fińskie „kocie chrzciny” są odpowiednikiem polskich „imienin Ani”. Czyli mało ważną, wręcz bezcelową okazją do spotkania ze znajomymi. W rzeczywistości zaś wymówką do pijatyki. Bo tak jak w Polsce z okazji „imienin Ani – ani twoich, ani moich”, tak i z okazji „kocich chrzcin” najczęściej widzimy się ze znajomymi, by po prostu napić się piwa. Reportaż Małgorzaty Sidz jest właśnie takim luźnym spotkaniem z fińską rzeczywistością, pisaną z perspektywy barowego krzesła. Jest to jeden wielki pub crawling (barowe włóczęgostwo?) po fińskich klubach, barach, a czasem domówkach, przerywany wypadami do mökki i odpoczynkiem w saunie. To pisarstwo alkoholowo-podróżnicze autorki nie jest tylko blogowym zapisem wspomnień ze studenckich imprez oraz obrośniętego w mity „gaciopicia”. Między barami, klubami a mökki czytelnik spotyka się z różnorodną, nieraz nie do końca zrozumiałą Finlandią. Pocztówka z fińskiego Åbo Właśnie na tle tych spotkań przy Lonkero, tanim piwie z promocji, autorka snuje opowieś...

Pozostało jeszcze 86% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się