Kiedy pojawia się pytanie o cmentarze „kresowe”, od razu przychodzi na myśl wileński cmentarz na Rossie czy lwowski Łyczaków, które przyciągają przepiękną architekturą i nazwiskami pochowanych tam wybitnych Polaków. Nekropolie południowo-wschodniej Łotwy nie są tak barwne architektonicznie, nierzadko znajdują się w fatalnym stanie, zapomniane i naruszone zębem czasu. Ale ich bogactwo odzwierciedla się w czymś innym – w wielości języków napisów nagrobnych. Z łatwością możemy natrafić na nagrobki polskojęzyczne, sporządzone po rosyjsku, po łotewsku, czasami nawet po łatgalsku i po białorusku. Swojej tradycji trzymała się również ludność pochodzenia żydowskiego obecna tutaj do II wojny światowej, upamiętniająca zmarłych w języku hebrajskim. Nie trzeba prowadzić wnikliwych badań, wystarczy rzut oka na nagrobki znajdujące się na różnych nekropoliach, by odwiedzający zyskał przegląd uwarunkowań historyczno-społecznych sięgających co najmniej II połowy XIX wieku. Jaka była przynależność państ...
Pozostało jeszcze 85% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


