Obiekt w Schwerinie to jeden z największych zamków na północy Niemiec, swobodnie, ale ciekawie miksujący style architektoniczne, motywy słowiańskie z nordyckimi, malowniczo posadowiony na wyspie. Schwerin warto odwiedzić dla katedry lokowanej przez Henryka Lwa[1] oraz dla przyzwoitej kolekcji malarstwa: mistrzów niderlandzkich i Caspara Davida Friedricha zobaczyć możemy w urokliwym i funkcjonalnym gmachu Muzeum Krajowego (Staatliches Museum Schwerin), parę interesujących obiektów znajdziemy także w Muzeum Historii Miasta (Museum für Stadtgeschichte). Prawdziwe perełki XIX-wiecznego malarstwa religijnego powstały w zamkowej kaplicy oraz neogotyckim kościele św. Pawła. Ich autorem jest Carl Gottfried Pfannschmidt (1819-1887), nazywany niekiedy lokalnym „Michałem Aniołem”. Jakkolwiek urodził się w Turyngii, a najbardziej znane jego dzieło znajduje się w Berlinie, prace tego artysty znaleźć możemy przede wszystkim na Pomorzu i w Meklemburgii. Koniecznie warto się im przyjrzeć podczas okazjonalnych wojaży. To będzie zatem podróż przez dwa państwa, dwie krainy, od Schwerinu przez Poppentin, Barth aż do Szczecina...
Bajkowy zamek
Po ostatecznym podziale dynastii meklemburskiej Schwerin stał się stolicą jednej z dwóch linii (i zarazem państwa), obu należących do Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Na przełomie XVIII i XIX wieku książęta Mecklenburg-Schwerin chętniej przebywali jednak w barokowo-klasycyzującym kompleksie w Ludwigslust niżeli w nieco zaniedbanym, choć malowniczym gotycko-renesansowym zamku na jeziorze w Schwerinie.…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

