Wielka plażowa piłka tocząca się po pokrytym wydmami wybrzeżu na okładce najnowszego numeru kwartalnika „Herito” przywołuje wspomnienie ciepłych dni spędzonych nad Morzem Bałtyckim. Piłka, dodajmy, jest w kolorach litewskiej flagi, co zapowiada podróż na Litwę. Dziś, z racji koronawirusowych restrykcji, taki wyjazd byłby raczej kłopotliwy. „Herito” przychodzi z pomocą tęskniącym za wyjazdami na Litwę, jak i tym, którzy ten kraj chcieliby lepiej poznać. Podróżując tam, kierujemy się zwykle w stronę Wilna, mniej uwagi poświęcając litewskiej prowincji, Kownu czy wybrzeżu Morza Bałtyckiego: Nidzie, Kłajpedzie, Połądze. Redaktorzy „Herito” wybrali inny kierunek i proponują, by tym razem na Litwę udać się od strony morza. Wydawane już od ponad 10 lat przez krakowskie Międzynarodowe Centrum Kultury czasopismo przyzwyczaiło swoich czytelników do wysokiego poziomu merytorycznego,…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!


