Książki o emocjach są dzisiaj w modzie. Chyba każdy rodzic, który na serio podchodzi do tematu wychowania, przynajmniej raz trzymał w rękach pozycję poświęconą radzeniu sobie z emocjami. Można niekiedy wręcz podejrzewać, że rodzice sami szukają jakiegoś antidotum na swoje nieuporządkowane nastroje. O wpływie książek o dziecięcych emocjach na nastroje dorosłych nauka, póki co, milczy. Pies, który rozweselił smutki łotewskiej pisarki Rūty Briede, wydana niedawno nakładem wydawnictwa Biuro Literackie, to nietypowa książka obrazkowa o emocjach. Jak czytamy w opisie, jest i dla dzieci, i dla dorosłych. Czyli w końcu mogą z niej czerpać w sposób jawny zarówno młodsi, jak i nieco starsi! Ale cóż jeszcze w tej lekturze takiego nietypowego? Rūta Briede zabiera czytelnika w obrazkową podróż po świecie spowitym czarnymi chmurami. Mieszkaniec miasta może wysnuć skojarzenie ze smogiem ze starych kopciuchów. Ogólnie dym, rdza i jak mówią: powietrze stoi. Świat widziany z perspektywy wrażliwego psa t...
Pozostało jeszcze 87% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


