"Już nie jedna gwiazda wigilijna, a ich cała normalna masa wysypała na firmament. Mrugają, kpią z biednego człowieka. Wiatr za miastem, zaraz za krzyżem przy rozstaju staro-ejszyskiego traktu, dmuchnął raz, drugi, mroźny, a później już uczepił się i nie puścił, i tylko «wiii...» w drutach telegraficznych przydrożnych, a co słup, to mu odpowiada basem: «huuuuu...»" "Wspomnienia wigilijne" Józef Mackiewicz Zapolować na ponowie. Pierwsza gwiazda blisko. Otupałem buty w sieni, wchodzę z chłodu. Stół do kutii nakryty, śliżyki i syta. (...) "Lauda" Czesław Miłosz Wszystko zaczyna się wcześnie Dzień wigilijny w Ejszyszkach i okolicy rozpoczyna się wczesnym rankiem. Gospodyni domu wstaje i przygotowuje zaczyn, a następnie ciasto drożdżowe na bułki, uszka i śliżyki. Dopóki ciasto "rośnie" i "chodzi", gotuje się suszone grzyby do zupy i uszek z grzybami, które w niektórych miejscowościach Wileńszczyzny nazywa się też "grzybówkami". Drożdżowe uszka do dziś smaży się tuż przed kolacją wigilijną, ...
Pozostało jeszcze 90% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


