- Na stulecie polskiej wolności w 2018 roku dostaniemy pewnie wielką defiladę, parę przemówień wysokich figur i nic więcej – powiedział mój kolega, gdy rozmawialiśmy, jak kraje regionu Europy Środkowo-Wschodniej przygotowują się do rocznicy zdobycia niepodległości po Wielkiej Wojnie. Tak się składa, że w 1918 roku niezależność od możnych tego kontynentu uzyskała nie tylko Polska, Czechosłowacja czy Węgry, ale także cztery kraje bałtyckie: Litwa, Łotwa, Estonia i Finlandia. Ta trzecia, której niepodległość trafiła się nie tylko dzięki sprzyjającemu stanowi geopolitycznemu po klęsce Imperium Romanowów, ale także dzięki determinacji społeczeństwa, przygotowuje się do setnej rocznicy wolności, ale także pierwszej w swej historii prezydencji unijnej. I z tej okazji Estończycy postanowili zatroszczyć się o klub nowych przyjaciół. Głównie z Europy, choć nie…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!


