Estonia z administracją w chmurach – rozmowa z Mikkiem Lellsaarem

Estonia jest liderem wykorzystania ICT w administracji publicznej. Niesie to ze sobą ogromne korzyści i dla społeczeństwa, i dla państwa, ale również oznacza zagrożenia. Estończycy, by podnieść bezpieczeństwo swoich systemów komputerowych, intensywnie pracują nad wdrożeniem rządowej chmury obliczeniowej oraz utworzeniem ambasad danych. Na pytania Przeglądu Bałtyckiego o te rozwiązania odpowiada Mikk Lellsaar z Estońskiego Ministerstwa Gospodarki i Komunikacji.

|
|

Mikk Lellsaar, zdj. riigikantselei.ee Mikk Lellsaar jest specjalistą w Estońskim Ministerstwie Gospodarki i Komunikacji. Odpowiada za projekty ICT obejmujące państwową architekturę IT, m.in.: rządową chmurę obliczeniową i otwarte dane. Kazimierz Popławski: Co jest głównym powodem, dla którego Estonia zdecydowała się rozpocząć prace nad wdrożeniem technologii chmury obliczeniowej dla administracji publicznej? Mikk Lellsaar: Są dwa główne powody: podniesienie poziomu e-usług oferowanych przez państwo oraz zagwarantowanie, że wszystkie spełniają wymagania w zakresie bezpieczeństwa. Obecnie mamy wiele agencji rządowych, które na potrzeby oferowanych przez siebie usług posiadają własne centra danych. Właściwie nazwać je należy serwerami, bo są niewielkie i administrowane są lokalnie w pomieszczeniach agencyjnych, które nie spełniają wszystkich wymogów bezpieczeństwa. Ze względu na to, że i pomieszczenia, i…

🔒Czytasz tylko 12% artykułu. Pozostałe 88% treści jest ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny: PB2026
20% zniżki za zawsze!
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Pakiet jednorazowy 5 zł
Pakiet cykliczny 7 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie