Filozofia nowoczesnego państwa. Rozmowa z Siimem Sikkutem

Estonia zachwyca zakresem wykorzystania nowych technologii zarówno w sektorze prywatnym jak i publicznym. Sukcesy kraju na tym polu to nie przypadek. Na pytania Przeglądu Bałtyckiego o źródła sukcesu oraz kierunki dalszej modernizacji kraju odpowiedział Siim Sikkut, doradcą w zakresie ICT w estońskim rządzie.

|
|

Jakie są fundamenty estońskiego sukcesu w implementacji usług elektronicznych?

Sukces Estonii składa się z kilku elementów, które nałożyły się na siebie. Oczywiście trzeba mieć trochę szczęścia. Mieliśmy szczęście do władz – osoby, które znalazły się w rządzie chciały postawić na komputeryzację i nowoczesne rozwiązania ICT, jeszcze w czasach, kiedy nowe technologie dopiero zdobywały popularność. Liderzy byli zmotywowani do wprowadzania w dużej mierze eksperymentalnych rozwiązań. Postawili oni na właściwe elementy bazowe, które umożliwiły rozwój i na których do dziś opierają się nasze usługi elektroniczne. Należy tu wspomnieć o dowodach tożsamości z chipem, na których zapisany jest podpis elektroniczny oraz X-Road – rządowej platformie wymiany danych między usługami i bazami danych. Komponenty te pozwalają nam na dodawanie i szybki rozwój kolejnych usług. Inne kraje nie posiadają tych filarów, ale też brakuje w nich szerszego porozumienia, co powoduje, że muszą dogadywać się za każdym razem, kiedy wdrażają kolejną usługę. X-Road gwarantuje interoperacyjność usług oferowanych i zarządzanych przez różne podmioty.

Trzecią rzeczą jest wielkość kraju. Estonia jako kraj mały musiała szukać rozwiązań, które pozwalały na podniesienie efektywności a jednocześnie oferowanie usług administracyjnych na wysokim poziomie. Duże kraje dysponują większą bazą podatkową i większymi zasobami ludzkimi, które można skierować do obsługi sektora publicznego. Jak kraj mały może być efektywny i nie pobierać wysokich podatków? Potrzebne są nowoczesne rozwiązania, które usprawnią procesy i zredukują ich koszt.

Wymienił Pan elementy techniczne. Skąd bierze się zaufanie społeczeństwa dla oferowanych usług?

Estońskie społeczeństwo od odzyskania niepodległości na początku lat 90. darzyło zaufaniem rząd jako instytucję. Być może na takie względu nie mogą liczyć konkretni politycy, ludzie mogą nie lubić partii rządzącej, ale rząd darzą zaufaniem. Pokazują to badania zaufania społecznego. Ważna jest również otwartość. Zawsze szeroko informowaliśmy społeczeństwo o różnych aspektach dotyczących informatyzacji, wykorzystania informacji etc. Ta otwartość przekłada się na zaufanie społeczeństwa.

Poświęcamy dużą uwagę, by rozwiązania, które wprowadzamy spełniały najwyższe standardy techniczne, miały najszczelniejsze zabezpieczenia oraz były dobrze unormowane prawnie. Przykładem jest choćby e-ID (wspomniany wcześniej elektroniczny dowód tożsamości). Ludzie muszą wiedzieć, że e-ID jest bezpieczne, bo korzystają z tego rozwiązania każdego dnia.

Inny aspekt to korzyści płynące z oferowanych usług. Ludzie są spokojniejsi o swoją prywatność jeśli korzyści, które przynosi określona usługa są wystarczająco wysokie. Przykładem jest chociażby Google. W pewnym sensie korzystając z produktów tej firmy dokonujemy transakcji – oferujemy pewną część naszej prywatności i poczucia bezpieczeństwa w zamian za dobrą usługę. Podobnie jest z rozwiązaniami oferowanymi przez rząd. Jeśli oszczędzasz czas i pieniądze jesteś spokojniejszy o kwestie bezpieczeństwa. Zwłaszcza jeśli wiesz, że zadaniem rządu jest także dbanie o twoje bezpieczeństwo.

Jak estoński rząd dba o prywatność i bezpieczeństwo użytkowników usług elektronicznych?

Najważniejsze są ramy prawne i mechanizmy ochrony prawnej. Są one dobrze rozwinięte i wskazują w jaki sposób państwo może korzystać z danych obywatela. Jeśli ktoś podejrzewa, że jego dane są wykorzystywane przez państwo w złej wierze bardzo łatwo jest wszcząć inspekcję i sprawdzić kto i w jakim celu sprawdzał dane. Mieliśmy już przypadki, kiedy osoby, które bez uzasadnionego powodu sprawdzały dane obywateli zostały wyrzucone za przekroczenie uprawnień.

Są to aspekty wewnętrzne. Znanym przykładem zagrożenia bezpieczeństwa były wydarzenia z 2007 roku, kiedy Estonia padła ofiarą tzw. pierwszej cyber wojny. Jak Estonia zabezpiecza się przed tego rodzaju zagrożeniami?

Z naszego punktu widzenia zagrożenia wewnętrzne i zewnętrzne są identyczne – Internet nie ma przecież granic. Pracujemy na trzech poziomach. Ważna jest świadomość użytkowników sieci, jeśli dbają oni o swoje bezpieczeństwo online wówczas cała sieć jest bezpieczniejsza. Dbamy o to, żeby technologie były na najlepszym poziomie. Budujemy również nasze zdolności odpowiedzi na zagrożenia – chcemy jak najszybciej wiedzieć co się stało, w jaki sposób i jak ograniczyć wyrządzone przez nie szkody. Próbujemy śledzić wszystkie wymienione elementy i…

🔒Czytasz tylko 28% artykułu. Pozostałe 72% treści i zdjęcia są ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Dostęp jednorazowy 5 zł
Pakiet miesięczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Poznaj ofertę dla firm i instytucji Szczegółowe porównanie

Podobał Ci się ten artykuł? Przekaż napiwek!

Wybierz i przekaż wybraną liczbę Monet autorowi i redaktorom.

Wspierać możesz wielokrotnie!

Przekazany napiwek dzielony jest między osoby zaangażowane w powstanie tekstu, tj. autora (lub autorów) i współtwórców, po połowie.

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Strona głównaPolitykaFilozofia nowoczesnego państwa. Rozmowa z Siimem Sikkutem
Prenumeruj, aby utworzyć konto. Masz konto? Zaloguj się, aby skomentować.
Subskrybuj
Powiadom o
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów