Obecny układ rządzący Finlandią składa się z pięciu partii politycznych. Choć dla polskiego czytelnika może wydawać się to zaskakujące, to „wielobarwne” koalicje złożone z wielu partii niekoniecznie bliskich ideologicznie są klasycznym elementem fińskiego życia politycznego. Dwoma filarami, na których utrzymuje się obecna władza są: wywodząca się z nurtu agrarnego Partia Centrum (fiń. Suomen Keskusta) oraz Socjaldemokratyczna Partia Finlandii (Suomen Sosialidemokraattinen Puolue, SDP) – będące jednymi z trzech kluczowych partii w fińskim systemie politycznym. Poza nimi w koalicji jest trzech mniejszych partnerów: Sojusz Lewicy (Vasemmistoliitto), Liga Zielonych (Vihreä Liitto) oraz Szwedzka Partia Ludowa (Suomen ruotsalainen kansanpuolue).
Sojusz między raczej liberalną Partią Centrum a Socjaldemokratami również nie jest niczym dziwnym w fińskiej polityce. Partie te, w różnych konfiguracjach, tworzyły koalicje rządowe od najdawniejszych czasów. Tarcia między koalicjantami z powodów światopoglądowych mogłyby wystąpić raczej między Centrum a pozostałymi, bardziej lewicowymi koalicjantami. Głównym argumentem za chwilowym opuszczeniem koalicji przez Centrum był jednak spór z SDP.
Listonosze obalili premiera?
Za główną i najbardziej oczywistą przyczynę, dlaczego koalicja uległa rozpadowi, najczęściej wskazywano protesty pracowników fińskiej poczty. Trwające w listopadzie protesty były spowodowane zmianami form zatrudnienia niemal 10 tys. pracowników „Posti”. W trakcie protestów do pracowników poczty dołączyły związki zawodowe innych grup zawodowych, m.in. reprezentujące pracowników transportu.
W efekcie nacisku strony społecznej swoje stanowisko opuściła minister władz lokalnych – Sirpa Paatero. Piastująca ten urząd z ramienia SDP Paatero była również odpowiedzialna za zarządzanie majątkiem państwowym. Pozornie odejście nieskutecznej minister powinno rozwiązać problem tarć w koalicji. Kilka dni później, we wtorek 3 grudnia Partia Centrum nagle wycofała swoje poparcie dla rządu, a Antti Rinne podał się do dymisji.
Kryzys związany z pracownikami poczty w pełni nie wyjaśnił nagłej decyzji głównego koalicjanta SDP. Media spekulowały co do możliwych przyczyn kryzysu rządowego. W szczególności pole do spekulacji dziennikarzom i komentatorom dali sami politycy. Żaden z ważniejszych polityków Partii Centrum nie wystosował jasnego komunikatu do społeczeństwa o powodach podjętej decyzji.
Biorąc pod uwagę publiczne komentarze w sieci przewodniczącej Centrum Katri Kulmuni można jednak uznać, że w znacznym stopniu przyczyną były kwestie personalne. Ze stanowiska zamieszczonego na jej profilu na Facebooku tydzień po upadku rządu Rinne można wysnuć wniosek, że kluczową przyczyną kryzysu był sam premier. Oficjalnie Kulmuni podkreślała, że Rinne nie sprawdzał się w roli szefa rządu i nie był w stanie stawić czoła nadchodzącym problemom.
Nowy-stary rząd
Desygnowani na kandydatów na przyszłego premiera z ramienia SDP zostali: minister transportu Sanna Marin oraz szef frakcji parlamentarnej Antti Lindtman. W końcu późnym…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!


