Ingrida Šimonytė: musimy się zdecydować, czy jesteśmy Szwecją czy USA

Od trzydziestu lat żyjemy w schizofrenii. Chodzi o to, jak ma wyglądać nasz system gospodarczy. Czy jesteśmy bardziej Stanami Zjednoczonymi czy Szwecją? Obecnie jest tak, że politycy obiecują niskie podatki i jednocześnie duże wydatki socjalne. Próbujemy to robić od parudziesięciu lat, z jakim efektem, widać. Albo będziemy mieli taki system jak w Skandynawii, który zakłada dużą redystrybucję dochodów, co moim zdaniem jest dość wątpliwe, albo decydujemy się na niskie podatki, ale wtedy musimy powiedzieć ludziom otwarcie: będziecie mieli prywatną służbę zdrowia, opłaty za studia etc. Jako prezydent będę chciała zaproponować dyskusję nad litewskim „kontraktem społecznym” – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim Ingrida Šimonytė, posłanka konserwatystów, była minister finansów, obecnie ubiegająca się o nominację na kandydatkę na urząd prezydenta w prawyborach w Związku Ojczyzny, które odbędą się w listopadzie.

|

Ingrida Šimonytė urodziła się w 1974 roku w Wilnie, ma korzenie częściowo polskie. W 1996 roku ukończyła studia licencjackie w zakresie administracji biznesu, a dwa lata później studia magisterskie z dziedziny finansów na Uniwersytecie Wileńskim. W 1997 roku podjęła pracę w Ministerstwie Finansów, gdzie była m.in. pracownikiem kilku departamentów, a także sekretarzem resortu. W 2009 roku objęła funkcję ministra finansów w konserwatywnym gabinecie Andriusa Kubiliusa, którą sprawowała do końca kadencji w 2012 roku. Po odejściu z rządu wykładała na Uniwersytecie Wileńskim, objęła także funkcję wiceprezesa Banku Litwy. W 2016 r. została wybrana do Sejmu, otrzymując mandat w okręgu Antokol w pierwszej turze. We wrześniu 2018 r. ogłosiła swój start w wewnątrzpartyjnych prawyborach w łonie Związku Ojczyzny, mających wyłonić konserwatywnego kandydata w wyborach prezydenckich, które odbędą się w maju 2019 roku.

Tomasz Otocki, Przegląd Bałtycki: Pierwsze pytanie chciałbym zadać o Szwejka, o książkę Jaroslava Haška, wiem, że bardzo ją Pani lubi, a w Pani gabinecie widzę właśnie portret Szwejka. Skąd wzięło się to upodobanie?

Ingrida Šimonytė: Sama tego nie wiem (śmiech). To jest mój przewodnik. Kiedy pierwszy raz sięgnęłam po tę książkę, miałam 16-17 lat, przeczytałam dwadzieścia stron i odłożyłam ją na półkę. Jednak później, kiedy miałam już 26-27 lat, pracowałam w Ministerstwie Finansów. I muszę przyznać, że administracja publiczna, instytucje państwowe na Litwie w pewnym sensie przypominają armię. Bo jest tam pewien rodzaj idiotyzmu, który pokazywał sam Hašek. Są zresztą książki, które przeczyta się i nie wraca do nich więcej. Ja mam w zwyczaju czytać pięć, nawet siedem książek jednocześnie, nigdy nie jest tak, że kończę jedną i zaczynam następną, tylko to się dzieje jednocześnie. I kiedy mam chandrę, właśnie wracam do „Szwejka”, zaglądam na którąkolwiek stronę i po prostu sobie czytam.

Czy dostrzega Pani podobieństwa między Austrią przedstawioną w tej powieści a współczesną Litwą?

Naprawdę lubię „Szwejka”, ale nie szłabym aż tak daleko. Akcja książki dzieje się przed wybuchem I wojny światowej. Czuć proch, a my żyjemy w świecie pokojowym tutaj na Litwie. Oczywiście jeśli nie wspomnieć tego, co się dzieje teraz na Ukrainie.

Została Pani wybrana na posłankę na Antokolu w 2016 roku. Wygrała Pani wybory w pierwszej turze. Dlaczego jest Pani tam tak popularna?

Dobre pytanie. Może wyborcy uznali, że nie chcą marnować pieniędzy na drugą turę (śmiech)? Z tego co wiem, to jest jedyny taki przypadek, by ktoś otrzymał mandat w pierwszej turze akurat w dużym mieście. Były takie przypadki w rejonach wileńskich i solecznickim, z…

🔒Widzisz tylko 20% tekstu. Cała historia jeszcze przed Tobą.

Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!

Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

Popularny

Patron

17 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1188+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i 15 co miesiąc
  • 5% stałej zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Największe wsparcie

Przyjaciel

27 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1188+ tekstów Premium
  • 200 Monet na start i 30 co miesiąc
  • 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Najbardziej korzystny

Roczna

149 zł rocznie

  • Dostęp do 1188+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i co roku
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!

Na zawsze

799 zł jednorazowo

  • Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
  • 500 Monet na start
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Szczegółowe porównanie wszystkich wariantów

Czytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim

Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.

Marcin, Kraków

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google