Jānis Rozenbergs Jānis Rozenbergs jest absolwentem politologii w Wyższej Szkole w Vidzeme, a także Ryskiego Instytutu Biznesu Ryskiego Uniwersytetu Technicznego. W przeszłości sprawował funkcję zastępcy burmistrza okręgu Cēsis, od 2013 roku jest burmistrzem. Przez parę lat stał na czele lokalnych struktur partii Jedność (Vienotība). Pracuje w Wyższej Szkole w Vidzeme jako lektor. Stoi na czele ogólnokrajowej rady politycznej Vienotīby, partii, która w samorządzie Cēsis ma bardzo mocną pozycję. W 2015 roku jego nazwisko pojawiło się na giełdzie kandydatów na premiera kraju, gdy do dymisji podała się Laimdota Straujuma. Tomasz Otocki, Przegląd Bałtycki: Jest Pan nie tylko burmistrzem okręgu Cēsis, ale także przewodniczącym rady politycznej centroprawicowej partii Jedność. Pańska partia od wielu miesięcy znajduje się w politycznym kryzysie. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, jedynie 5% Łotyszy głosowałoby na Vienotībę. Jaki wynik Pańska partia uznałaby za dobry w wyborach samorządowych? Co byłoby satysfakcjonującym rezultatem: na Łotwie i w Cēsis? Jānis Rozenbergs: Myślę, że musimy oddzielić politykę lokalną od ogólnokrajowej. Jest prawdą, że Vienotība musi jeszcze mocno pracować nad swoją przemianą na poziomie krajowym, ale jeśli mówimy o samorządach lokalnych, to wyborca na Łotwie rzadko przywiązuje wagę do politycznej platformy kandydatów. Chodzi tutaj bardziej o wybór ludzi, którzy rządzą ich miastami i gminami, a nie o ten czy inny kolor partyjny. Pyta Pan, co byłoby dobrym rezultatem Jedności w Cēsis? Myślę, że na pewno uzyskanie większości spośród 15 miejsc w radzie okręgu.
Obecnie Vienotība ma tych radnych siedmiu. Pan pracuje od 2013 roku jako burmistrz okręgu. Podczas tych czterech lat dużo się tutaj wydarzyło – została otwarta nowoczesna sala koncertowa, która jest atrakcją turystyczną nie tylko dla Łotyszy, dokonano renowacji stacji kolejowej, łącząc ją z dworcem autobusowym, na którym są kiosk i kawiarnia. Rozpoczął Pan także renowację starówki, w tym kościoła św. Jana oraz ulicy Ryskiej. Coraz więcej jest kafejek i sklepów w mieście. Wiem, że są plany rekonstrukcji hali sportowej. Co jest na Pana osobistej liście sukcesów jako burmistrza? A co się nie udało? Dobrze odrobił Pan lekcję jako dziennikarz (śmiech). Jestem dumny ze wszystkiego, co zdołała zrobić rada miejska w mijającej kadencji. Ale przecież to nie jest tylko praca moja jako burmistrza. Mieliśmy bardzo produktywne cztery lata, większość decyzji rady miejskiej podejmowaliśmy na zasadzie konsensusu, bo jest dość jasne porozumienie, co do tego jak Cēsis ma wyglądać w przyszłości. Nawet teraz, parę tygodni przed wyborami samorządowymi, politycy różnych…Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

