Kościół wrażliwy społecznie. Współczesność mazurskich ewangelików

Historia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego na Mazurach po wojnie była smutna i trudna. Morderstwa, wypędzenia, szykanowanie tych, którzy są innej wiary. Jednak kościół na Mazurach funkcjonuje do dziś, ma piętnaście parafii i drugie tyle filiałów. W Mikołajkach i Piszu prowadzi aktywną działalność społeczną, w Suwałkach wpisał się w krajobraz miejski, organizując wydarzenia kulturalne, choć parafia ewangelicka tam jest mikroskopijna. Za każdą wspólnotą lokalną stoi odrębna historia.

|

Przeczytaj także:  W cieniu trudnej historii. Ewangelickie, mazurskie losy w Prusach Wschodnich Parafia w Mikołajkach działa społecznie Z księdzem Bogusławem Juroszkiem, pochodzącym z Goleszowa na Śląsku Cieszyńskim i od paru lat pełniącym posługę w Mikołajkach, spotykamy się w jego domu parafialnym. Jest dumny z tego, że działa na terenie najstarszego państwa luterańskiego na świecie, czyli Prus Książęcych. – Tragizm sytuacji polega na tym, że z tego dziedzictwa mazurskiego niewiele już zostało – dodaje. Jest jednak bardzo ciekawa współczesność. Parafia w Mikołajkach jest niewielka, ale może pochwalić się aktywną działalnością społeczną. Przy kościele funkcjonuje dom opieki "Arka". Dom jest współprowadzony przez państwo i przez kościół – Każdy mieszkaniec oddaje 80% swojej emerytury, co niestety nie wystarcza, bo miesięczny koszt utrzymania jednej osoby, to jest prawie 3 tysiące złotych. Ale i tak jesteśmy jednym z najtańszych ośrodków w województwie. Resztę dopłaca albo rodzina,...

Pozostało jeszcze 95% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się