Lennusadam. Przystań nie tylko dla wodnosamolotów

Lennusadam to dawny port hydroplanów, a współcześnie wizytówka Tallinna i obowiązkowy cel miłośników morza. Mieszczące się w zabytkowym hangarze Estońskie Muzeum Morskie zachwyci pasjonatów morza, jego różnorodności, związanej z nim kultury i historii, a przede wszystkim okrętów. W muzeum można poczuć się wręcz jak podwodniak, bo jednym z udostępnionych do zwiedzania eksponatów jest okręt podwodny „Lembit”.

|

Sto lat historii Estońskie Muzeum Morskie (Eesti Meremuuseum) posiada obecnie dwa oddziały – starszy ulokowany w baszcie Gruba Małgorzata i nowszy w dawnym porcie hydroplanów – które dzieli zaledwie dwudziestominutowy spacer. Oddział w żelbetonowym hangarze otwarty jest dla zwiedzających od 2012 roku. Niezwykły obiekt sam w sobie stanowi wielką atrakcję. Wznoszenie budynku na polecenie cara Mikołaja II rozpoczęto jeszcze w trakcie trwania I wojny światowej. Obiekt zaprojektowany został w kopenhaskim biurze Christiani & Nielsen. Za jej twórców uważa się Herlufa Forchhammera, Svena Schultza oraz Knuda Højgaarda. Ta trójka inżynierów popisała się niemałym kunsztem, gdyż wzniesienie tego długiego na 109 i szerokiego na 36 metrów hangaru i zwieńczenie go trzema niskimi kopułami segmentowymi, ze względu na dostępne wówczas metody obliczeniowe i konstrukcyjne, było nie lada osiągnięciem. Brytyjski magazyn architektoniczny "The Builder" po ukończeniu budowy porównał nawet hangar do świątyn...

Pozostało jeszcze 95% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się