Gudžius w tym sezonie niemal od samego początku rzucał równo i był w światowej czołówce, jednak niewielu specjalistów i kibiców tej dyscypliny stawiało na jego zwycięstwo w Londynie. Wśród tych, którzy uważali, że Gudžiusa stać na zdobycie złotego medalu podczas mistrzostw świata był za to mistrz olimpijski z Londynu Niemiec Robert Harting, który w czerwcu tego roku podczas mityngu Diamentowej Ligi w Oslo powiedział Litwinowi, że po obserwacji progresji jego wyników w obecnym sezonie jest przekonany, że to właśnie on wygra w Londynie. Gudžius nie tylko zdobył złoto, ale rzutem na 69,21 m ustanowił także nowy rekord życiowy. Drugiego w konkursie Szweda Daniela Ståhla, który był uważany za faworyta tych zawodów, wyprzedził zaledwie o dwa centymetry. Brązowy medalista, Mason Finley…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!


