Maj 1939: Litewski Naczelny Wódz w Warszawie

We wczesnych godzinach porannych 9 maja 1939 roku na Dworzec Wschodni w Warszawie wjechał specjalny pociąg z Landwarowa. Na przystrojonym we flagi polskie i litewskie peronie stała w gotowości kompania reprezentacyjna Wojska Polskiego oraz marszałek Rydz-Śmigły. Wszystko było zaplanowane wręcz ze szwajcarską precyzją. Wyliczono nawet dokładnie miejsce, w którym powinien zatrzymać się pociąg tak, by wychodzący z wagonu gość znalazł się w centrum uwagi. Kim był ów litewski gość, którego witano z najwyższymi honorami?

|

W salonce zbliżającej się do Warszawy wraz z grupą oficerów litewskich oraz polskim attaché wojskowym w Kownie siedział Naczelny Wódz Armii Litewskiej gen. Stasys Raštikis. Była to pierwsza i ostatnia wizyta w przedwojennej Polsce litewskiego wojskowego i polityka tak wysokiej rangi. Wizerunkowo z pewnością wizyta ta miała charakter przełomowy. Polskie oraz litewskie media prorządowe traktowały to jak najważniejsze wydarzenie polityczne w obu krajach.

Medialny szum sprawiał wrażenie, że jest to wydarzenie epokowe, które zmieni stosunki międzypaństwowe na lata. Sanacyjna „Gazeta Polska” w tym okresie poświęciła wiele uwagi wizycie dyplomatycznej jak i samej Litwie. Poza materiałami relacjonującymi wizytę pojawiały się również teksty dotyczące kultury czy omówienia prasy litewskiej. W tym samym czasie rządowy litewski „Lietuvos Aidas” na pierwszej stronie publikował relacje telefoniczne z Warszawy. W przypadku mediów litewskich zainteresowanie Polską nie było raczej czymś dziwnym, zmianą był jednak ton, w jakim pisano o Polsce.

Mniej uwagi w Polsce poświęciła wizycie prasa opozycyjna. PPS-owski „Robotnik” w tamte dni więcej uwagi poświęcał polityce polsko-niemieckiej i nie relacjonował dokładnie wizyty litewskiego Naczelnego Wodza. Na łamach „Robotnika” pojawił się natomiast ciekawy felieton Mieczysława Niedziałkowskiego, w którym autor z nadzieją patrzył na ocieplenie polsko-litewskie.

Wbrew powszechnemu entuzjazmowi prasowemu, którego przykładem może być felieton Niedziałkowskiego, wizyta Raštikisa nie miała wielkiego znaczenia politycznego, a jej charakter był raczej kurtuazyjny. Warto jednak wspomnieć, że założenia były inne, wizyta w Warszawie miała całkowicie inny cel. Stasys Raštikis na przełomie lutego i marca sondował środowiska polityczno-wojskowe najbliższych sąsiadów. Było to związane z narastającym litewsko-niemieckim konfliktem o Kłajpedę.

Jak wskazuje świadek ówczesnych wydarzeń, polski attaché na Litwie płk Leon Mikiewicz idea wizyty litewskiego Wodza Naczelnego w Warszawie wyszła z jego własnej inicjatywy. 12 marca w trakcie nieoficjalnego obiadu Raštikis w poufnej rozmowie z Mitkiewiczem wyraził chęć złożenia wizyty w Warszawie. Mitkiewicz odniósł wrażenie, że litewskie wojsko szuka porozumienia z najbliższymi sąsiadami i wsparcia na wypadek konfliktu z Niemcami. Jednak w maju, gdy wizyta doszła do skutku temat ten nie był już istotny politycznie. Litwini 20 marca 1939 roku ulegli niemieckiemu ultimatum i oddali Kłajpedę Rzeszy. Podpisany został również litewsko-niemiecki pakt o nieagresji.

Napięty grafik

Oficjalnie gen. Stasys Raštikis przyjechał do Warszawy na zaproszenie polskiego Naczelnego Wodza marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego. Podróż w całości miała trwać 4 dni – od 8 do 12 maja, zaś sam pobyt w Polsce był zaplanowany od 9 do 11 maja. Za organizację pobytu w Warszawie odpowiedzialni byli dwaj polscy wojskowi attaché Mitkiewicz i szef Sztabu Głównego Wojska Polskiego…

🔒Widzisz tylko 29% tekstu. Cała historia jeszcze przed Tobą.

Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!

Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

Popularny

Patron

17 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1188+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i 15 co miesiąc
  • 5% stałej zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Największe wsparcie

Przyjaciel

27 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1188+ tekstów Premium
  • 200 Monet na start i 30 co miesiąc
  • 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Najbardziej korzystny

Roczna

149 zł rocznie

  • Dostęp do 1188+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i co roku
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!

Na zawsze

799 zł jednorazowo

  • Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
  • 500 Monet na start
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Szczegółowe porównanie wszystkich wariantów

Czytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim

Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!

Ryszard, Świdnica
Jak cytować ten artykuł

Przypis polski

B. Chmielewski, Maj 1939: Litewski Naczelny Wódz w Warszawie, „Przegląd Bałtycki”, 12.05.2019, https://przegladbaltycki.pl/?p=11074.

APA 7

Chmielewski, B. (2019, May 12). Maj 1939: Litewski Naczelny Wódz w Warszawie. Przegląd Bałtycki. https://przegladbaltycki.pl/?p=11074

W tekście:

(Chmielewski, 2019)

Chicago

Przypis

Bartosz Chmielewski, “Maj 1939: Litewski Naczelny Wódz w Warszawie,” Przegląd Bałtycki, May 12, 2019, https://przegladbaltycki.pl/?p=11074.

Bibliografia

Chmielewski, Bartosz. “Maj 1939: Litewski Naczelny Wódz w Warszawie.” Przegląd Bałtycki, May 12, 2019. https://przegladbaltycki.pl/?p=11074.

BibTeX

@article{chmielewski2019pb11074,
  author       = {Chmielewski, Bartosz},
  title        = {{Maj 1939: Litewski Naczelny Wódz w Warszawie}},
  journal      = {Przegląd Bałtycki},
  entrysubtype = {newspaper},
  year         = {2019},
  month        = may,
  url          = {https://przegladbaltycki.pl/?p=11074},
  langid       = {polish},
}

RIS

TY  - NEWS
AU  - Chmielewski, Bartosz
TI  - Maj 1939: Litewski Naczelny Wódz w Warszawie
T2  - Przegląd Bałtycki
PB  - BALTIC MEDIA Kazimierz Popławski
PY  - 2019
DA  - 2019/05/12
UR  - https://przegladbaltycki.pl/?p=11074
LA  - pl
AB  - We wczesnych godzinach porannych 9 maja 1939 roku na Dworzec Wschodni w Warszawie wjechał specjalny pociąg z Landwarowa. Na przystrojonym we flagi polskie i litewskie peronie stała w gotowości kompania reprezentacyjna Wojska Polskiego oraz marszałek Rydz-Śmigły. Wszystko było zaplanowane wręcz ze szwajcarską precyzją. Wyliczono nawet dokładnie miejsce, w którym powinien zatrzymać się pociąg tak, by wychodzący z wagonu gość znalazł się w centrum uwagi. Kim był ów litewski gość, którego witano z najwyższymi honorami?
ER  - 

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google