Mazurzy i mazursko godka – etnos skazany na wymarcie?

Za tydzień cały świat będzie obchodzić Dzień Języka Ojczystego. Z tej okazji w wielu miejscach globu odbędą się dyktanda, pogadanki, a lokalne kanały informacyjne będą się prześcigać w promowaniu wiedzy o własnym języku. Nie inaczej wygląda to u nas w Polsce. Ale przy tej okazji prawie nigdy nie wspomina się o rzeczy niemal całkowicie porzuconej i, zdaje się, przypisanej do skansenów. Polskie dialekty i gwary. O ile w przypadku dialektu wielkopolskiego czy gwary góralskiej od czasu do czasu można natrafić na drobną wzmiankę w rubasznym tonie, o tyle o gwarze mazurskiej, która miała być jednym z dowodów na polskość Prus Wschodnich, już w zasadzie zupełnie zapomniano.

|

Trudno się temu dziwić – rdzennych mieszkańców Mazur, według Spisu Powszechnego sprzed pięciu lat, pozostało nieco ponad tysiąc. Nie wiadomo natomiast, ilu z nich wciąż posługuje się, bądź potrafiłoby posłużyć się tym lokalnym etnolektem. Zdaje się, że bardzo niewielu – czystą mazurszczyzną posługuje się dziś kilkunastu, góra kilkudziesięciu użytkowników. Niełatwo ich znaleźć, jeszcze trudniej namówić na jakąkolwiek formę promowania tej niezwykłej mowy. Pochodzenie Mazurów Grupę, którą dziś nazywamy Mazurami, ustanowiło bardzo wiele różniących się od siebie ludów. Oryginalnie nazwa „Mazur” oznaczała po prostu osobę z Mazowsza, jednak w XIX wieku nazwę zaczyna przejmować szczep pokrewny, choć nie tożsamy – coraz częściej mawia się bowiem o „Mazurach pruskich”. Nie jest to bynajmniej przypadek – Mazurzy pruscy w większości bowiem są potomkami osadników z tzw. Kongresówki, której główną częścią było Mazowsze. Byłoby jednak sporym nadużyciem niewspomnienie o innych substratach – żywiole st...

Pozostało jeszcze 91% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się