Głosy są różne – sceptycy pytają jak pogodzić probiznesową FDP z odpowiedzialnymi społecznie i ekologicznie Zielonymi albo antyimigrancką CSU z „miłośnikami praw człowieka” z Zielonych. Kłopoty są także ze zgodą w polityce podatkowej, transportowej czy kwestiach bezpieczeństwa wewnętrznego. Niektórzy Zieloni i chadecy znudzili się już jednak starymi związkami i chcą spróbować czegoś nowego. Po przejściu SPD do opozycji także odmłodzona FDP ostrzy sobie zęby na władzę, choć deklaruje jednocześnie, że nie jest ona celem samym w sobie. W Holandii koalicja prawicy z GroenLinks się nie udała. Czy podobny mariaż powiedzie się w Berlinie? I jakie wnioski płyną z Kilonii, gdzie już od czerwca rządzi Jamajka? Nie od razu Szlezwik stał się Jamajką Po wyborach w Szlezwiku nie od razu skonstruowano…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!


