Dlaczego "miasto snu"? To główne pytanie, na które odpowiedzi szuka autorka, zagłębiając się w historię metropolii, przemierzając jej ulice i rozmawiając z jej mieszkańcami. Petersburg jawi się jako miasto nierzeczywiste i nieoczywiste. Dźwiga bolesną historię – począwszy od XVIII wieku, gdy car Piotr I wydał rozkaz budowy nowej stolicy, przez traumatyczne doświadczenia II wojny światowej, po współczesność, gdy boryka się z absurdalnymi decyzjami władz, "rządami" nowobogackich i zakusami "nowych rewolucjonistów". Jednocześnie – jakby na przekór trudnym doświadczeniom – do dziś emanuje pięknem, tajemnicą i pewnego rodzaju teatralnością, fasadowością. Dlaczego? Każdy z trzynastu reportaży w książce odsłania rąbek tajemnicy. Mocną stroną książki jest to, że autorka opowiada dzieje miasta przede wszystkim poprzez osobiste historie jego mieszkańców. Autorka oddaje głos swoim bohaterom,…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

