Disco Elysium jest czymś na kształt papierowej acz cyfrowo zaadaptowanej gry RPG, takiej jak choćby sławne teraz za sprawą Stranger Things Dungeons & Dragons. Produkcja jest trudna do prostego zaszufladkowania w ramach gatunkowych. Nie jest to zwykły komputerowy RPG jak choćby Wiedźmin 3 (2015) czy Cyberpunk 2077 (2020). W grze poza przemierzaniem mapy w poszukiwaniu przedmiotów do interakcji, rozgrywka zamyka się w konwersacjach z napotkanymi postaciami. W Disco Elysium nie uświadczymy też walki jako takiej. Zamiast niej, „starcia” przybierają postać dialogów, podczas których w zależności od wybranej opcji możemy stracić lub zyskać punkty odpowiadające za zdrowie lub morale.
Pod względem graficznym mamy do czynienia z grą 3D, która udaje 2D. Wizualnie Disco Elysium utrzymane jest w pastelowo-zgaszonej stylistyce. Osadzenie fabuły gry na przełomie zimy i wiosny tylko potęguje uczucie wszechogarniającej szarzyzny. Pod względem językowym Disco Elysium jest dostępne w pełnej wersji angielskiej, a od niedawna także z napisami po polsku. Za całym projektem stworzenia gry i wypuszczenia jej na rynek, poza wzmiankowanym już pomysłodawcą Robertem Kurvitzem, stoi studio ZA/UM. Swoją premierę gra miała w 2019 roku i od tego czasu zyskała niemały rozgłos w świecie gamingowym, uznanie krytyków i – co ważniejsze – graczy.
W Disco Elysium wcielamy się w postać nadużywającego alkoholu detektywa, którego zadaniem jest rozwikłanie zagadki morderstwa dokonanego na tyłach hostelu Whirling-in-Rags w dzielnicy Revacholu Martinaise. Detektyw i jego partner Kim Kitsuragi podczas dochodzenia rozmawiają z kawiorowymi komunistami, socjalistami-hipokrytami, oderwanymi od rzeczywistości multimiliarderami czy ideowymi acz głupimi nacjonalistami. Za sprawą ogranego lecz dobrze poprowadzonego zabiegu fabularnego – główny protagonista cierpi z powodu utraty pamięci – twórcy mają sposobność przedstawiać od zera i w sposób niemalże łopatologiczny zawiłości geopolityczne świata Disco Elysium. Dzięki temu dowiadujemy się jak wygląda historia, geografia i układ sił pomiędzy istniejącymi w grze państwami. Odbyte rozmowy i przeczytane przez naszego bohatera książki pozwalają zrozumieć czym takim jest Revachol i jakie trapią go problemy. Wykreowane w umyśle Roberta Kurvitza uniwersum jest bytem złożonym i pełnym szarości, gdzie łatwy podział na białe i czarne jest rzadkością. Zdawałby się proste zadanie bardzo szybko zyskuje drugi i trzeci wymiar, a ilość pojawiających się znaków zapytania nie maleje acz rośnie.
Estońskie ślady w Revachol
Odpowiadając na pierwsze z pytań postawionych na początku artykułu można powiedzieć, że Estonii w grze Roberta Kurvitza nie ma w ogóle lub jest jej… dużo. Ta wykluczająca się odpowiedź jest prawdziwa w zależności od punktu wyjścia jaki się obierze. Zważywszy na budowę uniwersum zrozumiałym jest,…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.


