Komunikacja z Litwą – Wilno nie przypomina mi niczego związanego ze Szczecinem – mówi w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim Anna Krawczyk, Polka urodzona w mieście Katarzyny Wielkiej, pracująca obecnie w Instytucie Polskim w Wilnie. – Oczywiście jest kwestia lotników, którzy rozbili się w 1933 roku niedaleko Szczecina, w katedrze wisi nawet tablica upamiętniająca Litwinów, ale jakoś się o tym nie mówi. Szczerze mówiąc nie czuję związków litewskich, ale ze względu na architekturę poniemiecką zestawiłabym Szczecin raczej z Kłajpedą, choćby poprzez klimat starówki, stoczni, bliskość wody... – wylicza Anna. Jak wskazuje świeżo upieczona wilnianka oba miasta łączą „Dni Morza”, na Litwie zwane „Jūros šventė”, a także regaty pod nazwą „The Tall Ships Races”.
Tych regat doświadczyłem sam, gdy relacjonowałem w 2015 roku wizytę władz Szczecina w Kłajpedzie. Właśnie w ramach „Baltic Tall Ships Regatta 2015” otwarto wystawę fotografii poświęconą Pomorzu Zachodniemu. W wydarzeniu uczestniczyli ówczesna wicemer Kłajpedy Judita Simonavičiūtė, ówczesny wiceprezydent Szczecina Krzysztof Soska, konsul honorowy Litwy w Szczecinie Wiesław Wierzchoś, a także konsul generalny RP w Kłajpedzie Tadeusz Jerzy Macioł, sam pochodzący z „miasta gryfa” (rok później polski konsulat w Kłajpedzie zlikwidowano). Podczas „rewizyty” w Szczecinie prezydent Piotr Krzystek i wicemer Simonavičiūtė dokonali symbolicznego „odnowienia partnerstwa” dwóch miast, podpisanego po raz pierwszy w 2002 roku. Cała polska delegacja obecna w Kłajpedzie przekonywała mnie wówczas, że oba miasta „wiele łączy”. – Jesteśmy miastami partnerskimi, łączy nas morze, łączy nas port, łączy nas także wspólna historia – deklarował wiceprezydent Soska. W domyśle „pruska”, „niemiecka”, ale tego wówczas nie podkreślano. Temat stał się zresztą dość kontrowersyjny w ostatnich latach, podobnie jak wiele spraw związanych z niemiecką przeszłością Ziem Odzyskanych. W Kłajpedzie idzie to trochę w innym kierunku. Kontrowersji nie budzi konsulat Litwy w Szczecinie, powołany do życia w 2006 roku. Od lat działa na rzecz animacji współpracy między dwoma krajami, na przykład w dziedzinie edukacji lub transportu. Wielkim marzeniem konsula Wierzchosia jest połączenie promowe na linii Szczecin-Kłajpeda. O nim wspominał także w 2015 roku wiceprezydent Szczecina, wskazując, że współpraca nie jest łatwa ze względu na odległość i problemy komunikacyjne: ze Szczecina do Kłajpedy jedzie się autem paręnaście godzin, brakuje także połączeń lotniczych: – W naszej ocenie istnieje deficyt połączenia promowego łączącego Polskę Zachodnią, Szczecin, Świnoujście z Kłajpedą. Jeżeli dla samochodu osobowego dwanaście godzin to jest dużo, to dla tira to jest o wiele więcej. Połączenie promowe Szczecin-Kłajpeda znacznie przyspieszyłoby transport towarów. Widzimy, że jest…Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

