Mały Oskar, którego mama wyjechała na stypendium do odległej Ameryki a tata pracuje, spędza wakacje u babci, której wcześniej nie miał nawet okazji dobrze poznać. Zupełnie nowe otoczenie jest dla chłopca inne i nieco nudne – bo polecane przez babcię skoki po kałużach i rzucanie błotem to nic przyjemnego – a smaki wiejskiej kuchni to nie to co w mieście – nawet jeśli babcia zachwala owsiankę czy inne danie mówiąc, że był to ulubiony przysmak jego dziadka. W przetrwaniu lata nie pomaga też roztargnienie – gdyby chociaż smartfona nie zapomniał to miałby czym się bawić... Oskar to jednak pomysłowy chłopiec, który szybko wziął sprawy w swoje ręce i stworzył niezwykły... telefon. Smartfon Oskara, pomalowany na czerwono kawałek drewna, pozwala mu dzwonić do rzeczy. Chłopiec może dzwonić i odbierać telefony od krzeseł i stołu, miotły i szczoteczki, cukierniczki i dzbanuszka, szafy i ubrań oraz wszystkich innych przedmiotów znajdujących się w babcinym domu. W świecie Oskara rzeczy mają wiele zu...
Pozostało jeszcze 68% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


