Mały Oskar, którego mama wyjechała na stypendium do odległej Ameryki a tata pracuje, spędza wakacje u babci, której wcześniej nie miał nawet okazji dobrze poznać. Zupełnie nowe otoczenie jest dla chłopca inne i nieco nudne – bo polecane przez babcię skoki po kałużach i rzucanie błotem to nic przyjemnego – a smaki wiejskiej kuchni to nie to co w mieście – nawet jeśli babcia zachwala owsiankę czy inne danie mówiąc, że był to ulubiony przysmak jego dziadka. W przetrwaniu lata nie pomaga też roztargnienie – gdyby chociaż smartfona nie zapomniał to miałby czym się bawić... Oskar to jednak pomysłowy chłopiec, który szybko wziął sprawy w swoje ręce i stworzył niezwykły... telefon. Smartfon Oskara, pomalowany na czerwono kawałek drewna, pozwala mu…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!


