- Polskie szkoły cieszą się popularnością. Zapisywane są do nich również dzieci, które uczęszczały do czeskiego przedszkola – tak na Facebooku o polskich szkołach na Zaolziu pisze polonijne czasopismo "Zwrot". Na Łotwie sytuacja jest o wiele trudniejsza, właśnie likwidowana jest jedna z czterech polskich szkół – decyzja zapadła na posiedzeniu rady okręgowej Krasławia w ostatni czwartek stycznia. Trzeba powiedzieć wprost, nieco patetycznie: zamknąć polską szkołę w tym mieście to tak jak wbić sztylet w serce polskości w Łatgalii. Miasto Krasław jest bowiem najbardziej polskim ośrodkiem we wschodniej Łotwie, od lat związanym z legendą rodu Platerów, przed wojną urzędował tu polski burmistrz Lucjan Grzybowski, a ostatnia polska szkoła została zamknięta przez Sowietów w 1947 roku. Polacy na Łotwie są zdeterminowani, by…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!


