Bezpośrednią przyczyną upadku drugiego rządu Jüriego Ratasa był skandal korupcyjny, który wybuchł w Estonii w połowie stycznia. Według informacji ujawnionych przez estońskie organy ścigania oraz media członkowie Partii Centrum uczestniczyli w procesie handlowania wpływami. W zamian za wsparcie prywatnego przedsiębiorcy w uzyskaniu korzystnego kredytowania, centryści mieli uzyskać nawet milion euro wsparcia finansowego ze środków prywatnych. Pieniądze ugrupowanie to miało przeznaczyć na nadchodzącą kampanię samorządową (wybory samorządowe w Estonii odbędą się jesienią tego roku). Główne role w skandalu odegrali Hillar Teder prywatny przedsiębiorca, ojciec Rauno Tedera, właściciela firmy developerskiej, budującej nowoczesne apartamentowce „Porto Franco” w centrum Tallinna. Z drugiej strony w procederze brał udział Mihhail Korb, sekretarz generalny Partii Centrum, zamieszana była także Kersti Kracht, doradczyni byłego już ministra finansów – Martina Helme z partii EKRE. Seria wydarzeń związanych ze skandalem korupcyjnym rozpoczęła się jeszcze latem 2020 roku. Estońska agencja kredytowa „KredEx” udzielająca pożyczek wspierających firmy dotknięte skutkami pandemii koronawirusa, miała przeznaczyć 39 mln euro na pomoc dla inwestycji Tederów. Cały proceder miał nie wzbudzać niczyich podejrzeń. Teder już od 7 lat aktywnie działał na styku biznesu i polityki, a także już w przyszłości wpłacał znaczne sumy pieniędzy na partyjne konta. Estońskie partie otrzymały od Tedera w tym okresie łącznie milion euro – najwięcej reformiści, ale środki finansowe otrzymywała także Ojczyzna, Partia Socjaldemokratyczna (SDE) oraz ostatnio centryści. Premier podaje się do dymisji Skandal w Partii Centrum, choć nie dotyczył bezpośrednio premiera Jüriego Ratasa, sprawił, że ten zrezygnował z pełnionej funkcji już kilka godzin po ujawnieniu w mediach całej afery. Z pozoru tak odpowiedzialna decyzja Ratasa dla wielu może być zaskakująca. W wielu państwach regionu Europy Środkowej i Wschodniej podobne skandale zwykle zamiata się pod dywan, czy wycisza się zwolnieniami na niższych szczeblach władzy. W tym przypadku stanowisko stracił Mihhail Korb, sekretarz generalny partii, i prawdopodobnie, gdyby sprawa kredytu była jedynym powodem, po tym zwolnieniu rząd Ratasa prawdopodobnie mógłby funkcjonować dalej. Przyczyn dymisji Jüriego Ratasa szukać można w standardzie kultury politycznej Estonii, dla której wzorców szukać można w krajach nordyckich. Taka interpretacja będzie jednak niewyczerpująca, zwłaszcza, że Estonia nie była wcześniej wolna od skandali, w tym korupcyjnych. Ratas podjął decyzję po 14-godzinnej partyjnej naradzie. Właściwie od samego początku funkcjonowania trójpartyjnej koalicji dochodziło do tarć między jej członkami, za które w ogromnym stopniu odpowiadała Estońska Konserwatywna Partia Ludowa, a zwłaszcza jej liderzy – ojciec i syn Mart i Martin Helme. Na wspomnianym spotkaniu zarządu Partii Centrum liderzy ugrupowania sygnalizowali zmęczenie partnerstwem z nacjonalistami.…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!





















