Zdawaliśmy sobie sprawę jak najdokładniej, że nieudanie się ataku skompromitowałoby oręż polski, a pod względem politycznym – państwo polskie – tak tuż przed wkroczeniem do Wilna sytuację wspominał major Tadeusz Piskor uczestnik kwietniowej ofensywy. Wrażenia mjr. Piskora pokazują jakie znaczenie dla ówczesnych mogła mieć możliwa klęska w trakcie Operacji Wileńskiej. Dziś pomija się często ów kontekst, ale były to pierwsze regularne walki między Armią Czerwoną a Wojskiem Polskim. Jej możliwe niepowodzenie byłoby ciosem dla morale wojska, ale i całego społeczeństwa polskiego. Pierwsze koncepcje uderzenia w kierunku Wilna w głowie Marszałka zrodziły się jeszcze w styczniu 1919 roku. Realne działania planistyczne rozpoczęły się dopiero kilka tygodni później. Wpłynęła na to sytuacja wojskowo–polityczna w regionie, a było nią nawiązanie w lutym realnej…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!


