„A. Perkowski” należał do prawdziwych marek litewskich na początku XX stulecia, także wtedy, gdy cukiernię po 1918 r. przechrzczono na „Perkauskasa” – między innymi na skutek drażniących właściciela akcji litewskich klientów, którzy wydrapywali ze sztućców nazwę „A. Perkowski”, dążąc do tego, by zamienić ją na „A. Perkauskas”. Konflikt „cukierniany” wpisywał się w koszmarne relacje między Polską i Litwą w okresie międzywojennym. Ofiarą tych relacji padała oczywiście mniejszość polska w Kownie. Ten nacjonalizm rodzącej się republiki uchwycił ciekawie podczas podróży do Kowna nie kto inny jak publicysta „Kuriera Warszawskiego” Stanisław Kodź, sam... polski nacjonalista. „Szyldy wyłącznie litewskie, nawet nazwiska na szyldach mają brzmienie litewskie – właściwie niby litewskie. W państwie litewskiem bowiem nawet obce nazwiska rodzinne mieszkańców są przymusowo litwinizowane! A więc na szyldach spotyka się takie nazwiska jak Lewinas, Kaganas, Kapłanas, Rozenbaumas. Znana od dawna kawiarnia Perkowskiego dziś nazywa się „kawiarnia Perkauskasa”, golił mnie fryzjer p. Romanowski, dziś Ramanauskas”. Kodź jednocześnie wskazywał w swoim tekście, że język polski w Kownie słyszy się o wiele częściej niż niemiecki w Rydze, aczkolwiek inaczej niż przed 1914 r. zaznacza się już dominacja języka państwowego.
Kawiarnia dla elit i zwykłych ludzi
Cukiernia Perkowskiego znajdowała się w ścisłym centrum Kowna. Wraz z wytwórnią czekolady i ciastek została założona w 1897 r. przez Aleksandra Perkowskiego w domu należącym do kowieńskiej Żydówki Lidii Witkind, wdowie po kupcu Rabinowiczu. Kamienica mieściła się na rogu ówczesnego Prospektu Nikołajewskiego i ulicy Nowej. W niepodległej Republice Litewskiej adres lokalu zmienił się na róg al. Wolności i Maironisa. Kim był założyciel cukierni? O Aleksandrze Perkowskim wiemy, że urodził się w 1871 roku w Warszawie, rzemiosła cukierniczego uczył się także w stolicy Polski. W 1897 roku przyjechał do Kowna, angażując się w życie lokalnej wspólnoty – został radnym miejskim.
W 1897 r. Perkowski, przez Litwinów zwany „Perkauskasem”, założył własny warsztat cukierniczy. Trzy lata później na miejscu pierwotnego lokalu zbudowano nowy jednopiętrowy budynek należący do Lidii Witkind. Wytwórnia ciastek i czekolady Perkowskiego znajdowała się w piwnicy, zaś na parterze – sala cukierni i bilard. Jak pisze współczesna badaczka Nijolė Lukšionytė-Tolvaišienė „wnętrze cukierni było skromne, ale stylowe”. W środku umieszczono m.in. biały piec kaflowy. W 1910 r. dom na rogu Prospektu Mikołajewskiego i ul. Nowej został sprzedany przez Lidię Witkind-Rabinowicz Izraelowi Kocinowi. Parter wynajmował Aleksander Perkowski, zaś pierwsze piętro kino „Palas”. W 1928 r. kamienicę nadbudowano o drugie piętro.
Cukiernia Perkowskiego cieszyła się sporą popularnością wśród mieszkańców Kowna bez względu na pochodzenie etniczne. Spotykali się…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!


