"Łotwa, przez żelazną kurtynę, długo była oddzielona od kultury europejskiej, której jednak była częścią" – opowiada nasz przewodnik Marcus Nation. "Ale od upadku muru berlińskiego i ogłoszenia niepodległości kraj powraca do europejskości z zaskakującą szybkością. Zarówno na polu gospodarczym, technologicznym, jak i kulturalnym, a więc także w gastronomii".
Marcus Nation jest Australijczykiem, który ożenił się z Łotyszką, mieszka w Rydze już dziewięć lat. Dzięki temu może patrzeć na Łotwę oczami obcokrajowca.
Zabiera nas do dzielnicy, w której stoją, ku mojemu zaskoczeniu, wspaniałe budynki secesyjne: "Jeszcze jeden dowód, że Łotwa jest częścią europejskiej kultury. Najczęściej ludzie kojarzą art nouveau przede wszystkim z Paryżem czy Brukselą, ale w Europie Wschodniej to Ryga była wybijającym się miastem secesyjnym".
W tej dzielnicy, która jest całkowicie wyremontowana, napotykamy pierwsze herbaciarnie i kawiarnie, których w Rydze jest sporo: przytulnie urządzone kafejnice, w których oprócz ciastka możesz zjeść śniadanie i lekki obiad. Często można sięgnąć po lekturę. Przypomina to trochę wiedeńską kulturę kawiarnianą.
Podaje się także wino łotewskie zrobione z owoców, jagód, agrestu, żurawiny, śliwek, truskawek, wiśni oraz pigwy.... Albo z mniszka lekarskiego, lilii i rokitnika. Próbujemy wina musującego z rabarbaru. Łotewski klimat nie sprzyja winiarstwu i uprawie winogron, jedynie w zachodniej części kraju znajduje się winiarnia, którą wpisano do księgi rekordów Guinessa jako najbardziej wysuniętą na północ.
Specjał, z którego Łotysze są dumni, to wino robione z soku brzozowego. Każdej wiosny, jeszcze przed tym, jak na drzewach wyrosną liście, z pni brzozy pobiera się słodki sok. Te białe drzewa zobaczycie w każdym zakątku Łotwy. Sok brzozowy jest uznawany za bardzo dobry dla zdrowia.
"Łotysze mają silny związek z naturą" – mówi Marcus Nation. "To nie dziwi, jeśli pomyślimy, że kraj jest półtora razy większy od Holandii, ale ma jedynie 2 miliony mieszkańców, z czego 750 tysięcy mieszka w Rydze. W związku z tym, na Łotwie jest wiele mało ludnych regionów, gdzie rządzi natura, a Łotysze kochają spacerować wśród natury, jeździć na kempingi czy uprawiać sport". Stąd bierze się także łotewska miłość do ziołowych herbat, od wieków znanych z działania leczniczego.
Marcus Nation ma jeszcze jedno uzasadnienie dla łotewskiego związku z naturą. "W czasach sowieckich Łotysze zostali zmuszeni, by żyć w systemie komunistycznym, w który nigdy nie wierzyli, wraz ze swymi niedoborami żywnościowymi jako konsekwencją. Wtedy jedynie natura mogła ich zaopatrzyć w darmową żywność, za to do dziś są jej wdzięczni".
W starszej dzielnicy napotykamy na hipsterskie wersje kawiarni, gdzie siedzą młodzi Łotysze, którzy nigdy nie znali…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

