Ramūnas Karbauskis urodził się w 1969 r. w Najsiach w rejonie szawelskim, jest synem znanego działacza lokalnego, a także posła do Rady Najwyższej Litewskiej SRR Česlovasa Vytautasa Karbauskisa. W 1992 r. ukończył studia agronomiczne w Litewskim Uniwersytecie Rolniczym, następnie zaś powołał do życia spółkę „Agrokoncernas”, zostając jednym z jej najważniejszych akcjonariuszy. Do dziś do spółki należy bardzo duża część ziemi rolnej na Litwie. Karbauskis jest przewodniczącym jej zarządu. W 1996 r. po raz pierwszy znalazł się w Sejmie jako poseł niezależny, w międzyczasie zasiadał w radzie rejonowej w Szawlach. W 2009 r. zastąpił byłą premier Kazimierę Prunskienė na stanowisku przewodniczącego Związku Chłopów i Zielonych. W 2016 r. partia wygrała wybory do Sejmu, zaś Karbauskis został przewodniczącym jej frakcji i szefem Komisji Kultury w parlamencie. Od tego czasu w jego rękach znalazła się duża, aczkolwiek głównie nieformalna władza. Jego rząd znany jest z prowadzenia polityki antyalkoholowej.
Tomasz Otocki, Przegląd Bałtycki: Naszą rozmowę chciałbym zacząć od tematyki spożycia alkoholu na Litwie. Podczas wywiadu nie napijemy się „trzech dziewiątek”, ani starki, nie tylko dlatego, że tak nie wypada, ale znam Pańskie poglądy antyalkoholowe. Polskie media, które interesują się działalnością Związku Chłopów i Zielonych, wiedzą, że to ważna sprawa dla Waszej partii. Proszę powiedzieć, skąd wzięły się Pańskie poglądy przeciwalkoholowe?
Ramūnas Karbauskis: To jest po pierwsze kwestia historyczna. W okresie zaborów, kiedy Litwa przynależała do Rosji, działał tutaj biskup żmudzki Motiejus Valančius, czyli Maciej Wołonczewski. On zrobił wiele, żeby społeczeństwo litewskie jeszcze przed wybuchem I wojny światowej stało się bardziej trzeźwe. Jeśli na różne wydarzenia spojrzymy historycznie, będziemy mogli powiedzieć, że gdy naród zaczyna trzeźwieć, on staje się wolniejszy. Jeśli odwołamy się do czasów Michaiła Gorbaczowa, do czasów jego polityki wobec alkoholu, także możemy szukać różnych paraleli historycznych. Kiedy naród trzeźwieje, staje się wolniejszy, wtedy także to zadziałało. Pamiętamy 1918 rok, później 1991. Obecnie nie musimy wyzwalać się spod żadnej okupacji, ale Litwa w pewnym momencie plasowała się na pierwszym miejscu w świecie, gdy mowa o spożyciu alkoholu. Jeśli mówić o perspektywie czasowej, to długo zajmowaliśmy to pierwsze miejsce. Jest to jeden z najgorszych nałogów, który przytrafił się państwu litewskiemu i jego mieszkańcom.
Prawda jest jednak taka, że bez decyzji politycznych, trudno jest wprowadzić większe zmiany. Ja od urodzenia jestem abstynentem. Początki mojej działalności antyalkoholowej, to była działalność w mojej wsi, imprezy na rzecz trzeźwości, w rodzinnej wsi Najsiach dziesięć lat temu zacząłem organizować festiwal trzeźwości. Festiwal nazywa się „Naisių vasara” („Lato w Najsiach”).…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

